NFL
Polityczne spory wokół unijnych funduszy przybierają na sile. Zandberg krytykuje prezydenckie weto, podkreślając potrzebę inwestycji.
Ten spór zamienił się w jakąś bezsensowną jatkę partyjną — tak Adrian Zandberg, który był gościem “Faktu”, skomentował kłótnię i prezydenckie weto w sprawie przystąpienia do programu SAFE przez Polskę. Lewicowy polityk mówi zdecydowanie: – Jeżeli mamy szansę skorzystać ze środków inwestycyjnych, to do diabła korzystajmy!
Adrian Zandberg, prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk.
Adrian Zandberg, prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk. Foto: Fotonews, Przemysław Keler/KPRP, Damian Burzykowski/newspix.pl
Program SAFE to europejski instrument finansowy, który ma wspierać inwestycje w bezpieczeństwo i przemysł obronny. Polska mogłaby skorzystać z tego mechanizmu, otrzymując 43,7 mld euro w ramach nisko oprocentowanych pożyczek. Spór polityczny wokół programu zaostrzył się po decyzji prezydenta o zawetowaniu ustawy dotyczącej jego wdrożenia. W efekcie temat szybko stał się kolejną osią konfliktu między rządem a opozycją.
W wywiadzie udzielonym w programie “Fakt Live” Adrian Zandberg podkreślił, że Polska powinna wykorzystywać każdą możliwość pozyskania środków na inwestycje. Jego zdaniem spór polityczny wokół unijnych pieniędzy jest kompletnie niezrozumiały, szczególnie w sytuacji, gdy kraj stoi przed ogromnymi wyzwaniami — od bezpieczeństwa po energetykę.
Jeżeli mamy szansę skorzystać ze środków inwestycyjnych, to do diabła korzystajmy! Jeżeli możemy skorzystać z tańszych niż rynkowe środków europejskich, warto to wykorzystać.
— stwierdza polityk.
Jak dodaje, potrzeby inwestycyjne Polski są dziś ogromne, a dostępne środki mogą pomóc w kluczowych projektach.
