NFL
Polacy z Poznania mają mieszane uczucia wobec dołączenia do Rady Pokoju Trumpa. Wysokie koszty i dożywotnie przywództwo budzą kontrowersje.
Szukaj w serwisie…
Szukaj
Wydarzenia
Polska
Poznań
Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju? “Te pieniądze można lepiej wydać”
Czy Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju? Oto co mówią zwykli Polacy. “To jest śmieszne”
Karolina Stachera
Dziennikarka działu Wydarzenia Fakt
Paweł F. Matysiak
Paweł F. Matysiak
Data utworzenia: 16 lutego 2026, 18:50.
Udostępnij
Czy Polska powinna przystąpić do Rady Pokoju Donalda Trumpa? To pytanie dzieli nie tylko polityków, ale i mieszkańców Poznania. Pomysł dożywotniego przywództwa prezydenta USA i miliard dolarów “wpisowego” wywołują spore emocje. — Nie będziemy płacić miliarda dolarów, nie wiedząc, co tam w ogóle jest. I nie będziemy płacić komuś za bycie dożywotnim prezesem, czy jakby to nazwać — komentował w rozmowie z reporterem “Faktu” pan Piotr. — Trochę to śmieszne — skwitował.
Czy Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju? Zapytaliśmy o to mieszkańców Poznania.11
Zobacz zdjęcia
Czy Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju? Zapytaliśmy o to mieszkańców Poznania. Foto: newspix.pl/ P.F. Matysiak, Denis Balibouse/Reuters
Reporter “Faktu” zapytał mieszkańców Poznania o to, czy Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju Donalda Trumpa. Większość naszych rozmówców jest zdecydowanie na “nie”. Wysokie koszty członkostwa i pomysł dożywotniego przywództwa prezydenta USA wywołują w nich mieszane reakcje.
Wiele osób zwraca uwagę, że wciąż niewiele wiadomo na temat tego, jak będzie działać ta organizacja i jakie korzyści możemy otrzymać w zamian za tak wysokie “wpisowe”.
— Nie będziemy płacić miliarda dolarów, nie wiedząc, co tam w ogóle jest. I nie będziemy płacić komuś za bycie dożywotnim prezesem, czy jakby to nazwać — komentuje w rozmowie z reporterem “Faktu” pan Piotr. — Trochę to śmieszne — ocenia pan Igor z Poznania.
— Miliard dolarów można przeznaczyć na coś lepszego, choćby na służbę zdrowia — zauważa kolejny z mieszkańców, pan Piotr. Jego zdaniem Donald Trump jako przewodniczący Rady Pokoju otrzyma “odpowiednią pensję”. — I znowu się urządzi — komentuje nasz rozmówca. — My mamy im zapłacić? Niech te pieniądze zostaną w Polsce — mówi pani Czesława.
Nie brakuje również krytyki wobec samego Donalda Trumpa, który chciałby objąć dożywotnie przywództwo w Radzie. — Za dużo sobie pozwala — mówi pan Józef. — Trump ma już swoje lata i raczej już nie powinien — ocenia pani Czesława.
— Jest jednak przywódcą najpotężniejszego państwa na świecie, więc jest to też z jednej strony zrozumiałe — argumentuje z kolei pan Igor. Podkreśla przy tym jednak, że Trump powinien brać pod uwagę zdanie innych zasiadających w radzie.
Zdaniem pani Anny Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju, by mieć wpływ na to, co dzieje się na arenie międzynarodowej. — To, co się dzieje na świecie, zależy od nas wszystkich, też nas w jakiś sposób dotyka. Myślę, że powinniśmy wspomóc Amerykanów tak jak oni nas — wskazuje. Stanowczo sprzeciwia się jednak dożywotniemu przywództwu Trumpa i temu, by to on decydował za wszystkich.
