NFL
Polacy łapią się za głowy, czegoś takiego nikt się nie spodziewał 🤭
Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy dotyczącej Krajowa Rada Sądownictwa stała się jednym z najważniejszych tematów debaty publicznej. Chodzi o projekt, który miał zmienić zasady funkcjonowania tego konstytucyjnego organu, odpowiedzialnego m.in. za opiniowanie kandydatów na sędziów i stanie na straży niezależności sądów.
Głos w tej sprawie zabrał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. W rozmowie z portalem Onet nie krył krytycznej oceny decyzji prezydenta. Już na wstępie podkreślił, że skutki weta odczują przede wszystkim obywatele.
– To bardzo złe rozwiązanie dla obywateli. Czekają nas przedłużające się procesy i chaos, który będzie nadal trwał. Odpowiedzialność za to spadnie na prezydenta – mówi Onetowi minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Wypowiedź ta wyznacza ton całej dalszej rozmowy. Minister wskazuje, że brak wejścia w życie ustawy oznacza utrzymanie obecnych problemów w wymiarze sprawiedliwości, w tym przeciągających się postępowań i trudności kadrowych. W jego ocenie decyzja prezydenta nie tylko nie rozwiązuje istniejących sporów, ale może je dodatkowo pogłębić.
Waldemar Żurek, fot. Filip Naumienko/REPORTER
Waldemar Żurek krytykuje weto i odpiera zarzuty wobec ustawy o KRS
Minister sprawiedliwości przekonuje, że zawetowany projekt nie był jednostronną propozycją, lecz efektem korekt i prób złagodzenia wcześniejszych kontrowersji. Jak zaznacza, prezydent nie włączył się w rozmowy na etapie prac nad ustawą, mimo wysyłanych sygnałów.
– Mimo sygnałów z mojej strony, prezydent nie zechciał włączyć się w dyskusję podczas powatawania tego projektu, co proponowaliśmy. Ustawa, którą zawetował, jest ustawą kompromisu, bo usunięte zostały zastrzeżenia z pierwszego projektu, który przygotował minister Bodnar. Nie skracała kadencji tzw. neoKRS, dawała tak sędziom, jak i neosędziom równe prawa wyborcze i łagodziła spór. Dzięki tej ustawie moglibyśmy szybko obsadzić wakujące etaty w sądach – stwierdził minister Żurek w rozmowie z Onetem.
W dalszej części wypowiedzi minister odniósł się do argumentów podnoszonych przez prezydenta. Szczególnie krytycznie ocenił zarzut, że wymóg określonego stażu pracy dla kandydatów do KRS miałby być niezgodny z konstytucją.
– W Kancelarii Prezydenta widać zupełne niezrozumienie problemu. Jego zarzuty, że niekonstytucyjne jest wymaganie od kandydatów do KRS, sędziów, stażu pracy są niepoważne. Mamy w Polsce szereg instytucji, które wymagają doświadczenia, a więc określonego stażu pracy. Wszędzie, gdzie są takie instytucje, jak KRS w Europie, ten staż jest wymagany. Ale cóż, prezydentowi chodziło o to, żeby zaatakować reformy, które są niezbędne do pracy sądów. To weto ma charakter polityczny – mówi minister Żurek Onetowi.
Minister odniósł się również do kolejnego zastrzeżenia, które dotyczyło rzekomego pominięcia „suwerena” w procesie kształtowania składu KRS.
– Kolejnym zarzutem Karola Nawrockiego było to, że przepisy w tej ustawie wprowadzają rozwiązania nie uwzględniające udziału suwerena w KRS. A to jest kłamstwo w żywe oczy i wprowadzanie w błąd opinii publicznej – mówił minister sprawiedliwości w rozmowie z Onetem. – Bo w KRS są przedstawiciele prezydenta, którego wybrał suweren. Jest czterech posłów i dwóch senatorów, także wybranych przez suwerena. Proporcje wynikają z konstytucji – dodał.
Z wypowiedzi ministra wyłania się obraz sporu nie tylko prawnego, ale i politycznego, w którym – jego zdaniem – argumenty konstytucyjne zostały wykorzystane jako pretekst do zablokowania zmian.
Marzena Rogalska tą kreacją odjęła sobie 10 lat! Aż trudno uwierzyć, że to naprawdę ona. Te spodnie to HIT
Czytaj dalej
Szokująca przepowiednia Jackowskiego! Przed nami III wojna światowa? Jasnowidz podał konkretną datę
Czytaj dalej
„Plan B” po wecie w sprawie KRS. Minister zapowiada oddolne wybory sędziów
Najdalej idące deklaracje padły jednak w kontekście dalszych działań resortu sprawiedliwości. Waldemar Żurek zapowiedział, że mimo weta proces zmian nie zostanie zatrzymany, lecz przybierze inną formę.
– Będą oddolne wybory przez sędziów najlepszych kandydatów i prośba do większości sejmowej, aby uszanowała ten wybór. To zajmie więcej czasu, ale zrobimy to. Jeśli wtedy prezydent będzie kwestionował wybór nowej KRS, to narazi się na odpowiedzialność konstytucyjną – podsumowuje minister Żurek w rozmowie z Onetem.
Zapowiedź „planu B” oznacza, że w ocenie ministra możliwe jest wypracowanie rozwiązania bez udziału prezydenta na etapie ustawowym, poprzez inicjatywę środowiska sędziowskiego i wsparcie większości parlamentarnej. Jednocześnie minister wyraźnie sygnalizuje, że ewentualne dalsze blokowanie zmian mogłoby – jego zdaniem – rodzić konsekwencje o charakterze konstytucyjnym.
Spór wokół KRS wchodzi więc w nową fazę. Z jednej strony mamy weto prezydenta i jego zastrzeżenia do projektu, z drugiej – twardą deklarację ministra sprawiedliwości, że reforma będzie kontynuowana inną drogą. To zapowiedź kolejnych tygodni intensywnej debaty i politycznych napięć wokół funkcjonowania sądów w Polsce.
