Connect with us

NFL

Po tym spotkaniu równie wiele, co o historycznej porażce, mówi się o postawie sędziego. I nie chodzi tylko o sytuację, w której nie uznał gola po podaniu Roberta Lewandowskiego ➡️

Published

on

Choć FC Barcelona zanotowała kompromitujący wynik w meczu z Atletico Madryt, to tak naprawdę miała furę szczęścia. Nie tylko dlatego, że mogło skończyć się porażką wyższą niż 0:4. A nawet powinno. Po tym spotkaniu równie wiele, co o historycznej porażce, mówi się o postawie sędziego. I nie chodzi tylko o sytuację, w której nie uznał gola po podaniu Roberta Lewandowskiego. Udało mi się chyba dojść do tego, czym kierował się pan Juan Martinez Munuera, podejmując tak brzemienną w skutkach decyzję. A może tylko tak mi się wydaje…

Przypominacie sobie sytuację, w której przerwa na wideoweryfikację trwa tyle czasu, że piłkarze przebywający na murawie dostają dodatkowe piłki, żeby się porozgrzewać? Żeby po sześciu minutach sprawdzania spornej sytuacji zapadła decyzja, której nikt nie rozumie? I z którą mamy pełne prawo się nie zgadzać?

Nie, takie rzeczy nie dzieją się normalnie. I tak, to wielki wstyd dla hiszpańskiej piłki, że w hitowym spotkaniu doszło do takiego kabaretu. Wstyd na cały świat.
Dlatego sędzia nie uznał gola Barcelony. Oto cała prawda
Po strzale Fermina Lopeza piłka odbiła się najpierw od jednego z piłkarzy Atletico, potem od Lewandowskiego i spadła pod nogi Pau Cubarsiego, który skierował ją do siatki. Sędzia gola uznał, ale potem dostał sygnał z wozu VAR, że coś tu nie gra. Po skandalicznie długiej wideoweryfikacji odgwizdał spalonego i jak gdyby nigdy nic wznowił mecz.

Nikt nie wiedział, o co poszło. Nawet konta w mediach społecznościowych specjalizujące się w rozstrzyganiu spornych sytuacji były w kropce. Realizator zaprezentował widzom przed telewizorami jakąś wyrysowaną linię, z której nikt nie wynikało, i tyle.

Dopiero po meczu okazało się, że to zamieszanie trwało ponadprzeciętnie długo, bo w spornej sytuacji wzięło udział tylu piłkarzy, że nie podołał półautomatyczny system wykrywania spalonego. Wobec tego linię spalonego trzeba było narysować ręcznie. Zaskoczeni? Toż to normalny dzień w hiszpańskim światku sędziowskim.

Tyle że wciąż nie dowiedzieliśmy się, dlaczego gol nie został uznany. Jakoś w innych poważnych ligach czy dyscyplinach sportu sędzia ma możliwość wyjaśnienia swojej decyzji poprzez stadionowe nagłośnienie. Tak jest na przykład w niemieckiej, angielskiej czy portugalskiej ekstraklasie. A w Hiszpanii wychodzą z założenia, że na co to komu.

Bez gruntownego wytłumaczenia osoby odpowiedzialnej za przebieg spotkania — lub jego zwierzchników — możemy się tylko domyślać, co było powodem takiej, a nie innej decyzji sędziego. Bo skoro spalonego się dopatrzył, to gdzieś on musiał być, prawda?

Sporna sytuacja miała w momencie, w którym piłka odbiła się od lewej nogi Lewandowskiego, po czym trafiła do Cubarsiego. Polak był wtedy bliżej bramki Atletico od Hiszpana, co najprawdopodobniej zmyliło wielu obserwatorów. Bo to nie bardziej wysunięta stopa świadczy o tym, kto jest na niedozwolonej pozycji.
W sytuacji, gdy dwóch zawodników drużyny atakującej jest bliżej bramki od rywali, linię spalonego wyznacza piłka. A ta w momencie odbijania się od Lewandowskiego znajduje się dalej od bramki przeciwnika niż najdalej wysunięta część ciała Cubarsiego. W związku z tym jest na spalonym, mimo że bliżej bramki był podający.

Uff, mam nadzieję, że udało mi się to jakoś w miarę wytłumaczyć. I mam nadzieję, że o to właśnie chodziło sędziemu. Panie Juanie Martinezie Munuera, jest pan moim dłużnikiem.

Sytuacja była o tyle kluczowa, że miała miejsce na początku drugiej połowy. Barcelona przegrywała już czterema bramkami, ale do końca meczu było jeszcze mnóstwo czasu. Zwłaszcza że dojdzie jeszcze do rewanżu.
Uznanie gola może nie zmieniłoby totalnie obrazu tego spotkania, ale byłoby języczkiem u wagi. Dodając do tego brak czerwonej kartki w 50. minucie dla Giuliano Simeone (w podobnej sytuacji Eric Garcia wyleciał z boiska), można pokusić się o stwierdzenie, że tego wieczora Barcelona została skrzywdzona.
Tyle że w pierwszej kolejności została skrzywdzona przez samą siebie.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

NFL14 minutes ago

Decyzja prezydenta o zawetowaniu ustawy dotyczącej języka śląskiego wywołała kontrowersje. Prof. Bralczyk podważa kluczowy argument prezydenta.

NFL17 minutes ago

Generał Drewniak odpowiada na krytykę programu SAFE, podkreślając znaczenie unijnej kontroli finansowej. Czy to zagrożenie dla suwerenności?

NFL22 minutes ago

Pilne wieści z Pałacu Prezydenckiego gruchnęły nagle. Nawrocki naprawdę to zrobił – zawetował dwie kluczowe ustawy

NFL25 minutes ago

— Pełno jest takich wiadomości. Od lata dostaję ich dużo, a w ostatnim czasie znacznie więcej — mówił wprost Maciej Maciusiak ➡️

NFL28 minutes ago

Fani nie mogą w to uwierzyć. Co za tragedia 😱

NFL29 minutes ago

Zaskakujące doniesienia!

NFL31 minutes ago

Tusk wpadł w szał po kluczowym głosowaniu. O tym mówi już cała Polska Czytaj więcej:

NFL1 hour ago

Kto wiedzie prym w klasyfikacji medalowej? Więcej w komentarzu 👇👇👇

NFL1 hour ago

Po osiągnięciu jednego z najlepszych wyników w historii polskiego saneczkarstwa na Igrzyskach Olimpijskich, zawodniczki udzieliły dosyć spontanicznego wywiadu, który szybko zyskał popularność w sieci. Więcej w komentarzu 👇👇👇

NFL1 hour ago

“Prezydent Nawrocki zawetował ustawę uznającą język śląski za język regionalny. Niestety, Karol Nawrocki popełnia ten sam błąd, co jego poprzednik i kontynuuje odmawianie Ślązaczkom i Ślązakom ich praw”

NFL1 hour ago

Ortopeda, specjalizujący się w urazach kolan, który w przeszłości operował wielu znakomitych sportowców, udzielił wywiadu francuskiemu RMC Sport. Podzielił się w nim dość smutną diagnozą. – Niestety, myślę, że tym razem to o jedną kontuzję za dużo. Więcej w komentarzu 👇👇👇

NFL1 hour ago

Niesłychane co zrobił Czarzasty po RBN. To padło o Nawrockim. Mocne słowa Czytaj więcej:

Copyright © 2025 Myjoy247