NFL
PiS wytacza najcięższe działa!
Decyzja Parlamentu Europejskiego o skierowaniu umowy z krajami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) stała się zarzewiem konfliktu w Warszawie. Eurodeputowani, stosunkiem głosów 334 do 324, postanowili sprawdzić, czy mechanizm podziału umowy przez Komisję Europejską jest zgodny z unijnym prawem.
W praktyce oznacza to zamrożenie dalszych prac nad porozumieniem na około dwa lata. Dla polskich rolników, którzy licznie protestują w Strasburgu, jest to chwilowy sukces w walce z obawami przed nieuczciwą konkurencją z Ameryki Południowej. Polska klasa polityczna pozostaje jednak głęboko podzielona w ocenie tej sytuacji.
Wniosek o dymisję ministra rolnictwa
Sytuacja w Sejmie stała się krytyczna, gdy Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło złożenie wniosku o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. Mariusz Błaszczak z sejmowej mównicy domagał się honorowej dymisji szefa resortu, co wywołało falę ripost ze strony koalicji rządzącej. Krzysztof Paszyk z PSL ostro odpowiedział opozycji, zarzucając jej brak skuteczności na forum międzynarodowym:
„Skapitulowaliście, panie przewodniczący, z waszą grupą polityczną w Parlamencie Europejskim w sprawie Mercosuru”.
Atmosferę próbuje tonować marszałek Włodzimierz Czarzasty, jednak wzajemne oskarżenia o odpowiedzialność za kształt negocjacji zdominowały obrady.
Dziś w Biedronce się zaczyna. Klienci obkupią się na zapas
Czytaj dalej
Spór o listę produktów chronionych
Minister Stefan Krajewski w swojej obronie przypomniał zaniedbania rządu PiS z 2019 roku, kiedy to zatwierdzano listy produktów chronionych w ramach umowy. Według ministra, ówczesna władza zabezpieczyła jedynie interesy producentów wódki i żubrówki, pomijając inne kluczowe sektory rolnictwa. Krajewski grzmiał z mównicy:
„To był rząd Prawa i Sprawiedliwości i to jest wasze dziedzictwo. My musimy teraz sprzątać po was, po waszych zaniedbaniach”.
Debata przybrała również wymiar osobisty, gdy minister wspomniał o brutalnym ataku na jego dom i rodzinę, odcinając te wydarzenia od demokratycznych form protestu.
Niepewna przyszłość polskiej wsi
Mimo zamrożenia umowy przez TSUE, polscy rolnicy i politycy opozycji, tacy jak Jarosław Sachajko, obawiają się, że Komisja Europejska może próbować wdrożyć część handlową umowy tymczasowo. Sachajko zarzucił obecnej władzy, że „wydała polską wieś na gospodarczą śmierć” za brukselskie obietnice.
Takie działanie KE byłoby uznane za niedemokratyczne i mogłoby wywołać bezprecedensowy kryzys na linii Komisja–Parlament. Obecnie wszyscy czekają na ruch Brukseli oraz orzeczenie Trybunału, podczas gdy w Sejmie trwa walka o to, kto wyjdzie z tego sporu obronną ręką przed nadchodzącymi wyborami.
