NFL
Pilna dymisja, cały świat zadziwiony
Joseph Kent, dotychczasowy dyrektor Narodowego Centrum Antyterrorystycznego (NCTC), ogłosił we wtorek swoje odejście ze stanowiska. W liście skierowanym do prezydenta Donalda Trumpa polityk jednoznacznie odciął się od działań zbrojnych prowadzonych przeciwko Iranowi. Kent stwierdził, że państwo to nie stanowiło bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego USA, a decyzja o ataku zapadła pod wpływem zewnętrznych nacisków.
Według informacji podanych przez byłego już szefa jednostki, wojna jest wynikiem działań izraelskich urzędników oraz sprzyjających im grup lobbingowych w Waszyngtonie.
Rezygnacja ta stanowi pierwszy publiczny akt protestu członka administracji o tak wysokiej randze od czasu rozpoczęcia konfliktu w lutym 2026 roku.
Zarzuty o dezinformację i wpływ lobby
W treści oświadczenia Kent postawił poważne zarzuty pod adresem sojuszników oraz części amerykańskich mediów. Były dyrektor NCTC napisał wprost:
„Nie mogę z czystym sumieniem popierać trwającej wojny w Iranie”.
Dodał również, że obywatele zostali wprowadzeni w błąd przez celową kampanię dezinformacyjną, która miała na celu „zasianie prowojennych nastrojów”. Porównał obecną sytuację do przygotowań do inwazji na Irak w 2003 roku, oceniając, że obie operacje zostały „zainscenizowane przez Izrael”.
Kent podkreślił, że jako weteran nie może popierać wysyłania kolejnego pokolenia żołnierzy na wojnę, która nie służy narodowi. Dokument kończy się bezpośrednim apelem do prezydenta o „rewizję dotychczasowej strategii” i powstrzymanie dalszej eskalacji.
After much reflection, I have decided to resign from my position as Director of the National Counterterrorism Center, effective today.
I cannot in good conscience support the ongoing war in Iran. Iran posed no imminent threat to our nation, and it is clear that we started this… pic.twitter.com/prtu86DpEr
— Joe Kent (@joekent16jan19) March 17, 2026
Rozwiń
Tusk odpowiada Nawrockiemu i cytuje Mentzena. Ostre słowa przed szczytem UE
Czytaj dalej
Wczesne objawy reumatoidalnego zapalenia stawów. Reumatolog wyjaśnia, jak je rozpoznać
Czytaj dalej
Weteran i krytyk zagranicznych interwencji
Joe Kent jest postacią szeroko znaną w środowisku Partia Republikańska jako zwolennik doktryny izolacjonizmu. Jego poglądy ukształtowały osobiste doświadczenia – Kent jest „Złotym Mężem”, którego żona, specjalistka wywiadu Shannon Smith, zginęła w 2019 roku w zamachu przeprowadzonym przez Państwo Islamskie w Syrii.
Od tego czasu polityk regularnie krytykuje zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w konflikty zagraniczne, w tym pomoc militarną dla Ukrainy. W strukturach wywiadowczych podlegał on Tulsi Gabbard, dyrektor wywiadu narodowego, która również uchodzi za sceptyczną wobec interwencji. Gabbard od początku wojny z Iranem unika jednak publicznych wystąpień, co potęguje domysły o możliwych wewnętrznych podziałach w resorcie koordynującym pracę amerykańskich agencji wywiadowczych.
Reakcje i podziały w ruchu MAGA
Dymisja Kenta pokazuje narastające pęknięcie w obozie Republikanów dotyczące polityki bliskowschodniej. Chociaż sondaże Quinnipiac University wskazują, że 85% wyborców tej partii popiera uderzenie, antyinterwencjonistyczne skrzydło ruchu staje się coraz głośniejsze.
Oprócz Kenta, przeciwko wojnie opowiedzieli się publicznie Tucker Carlson oraz doradca prezydenta David Sacks, który ostrzegł w swoim podcaście przed ryzykiem użycia broni jądrowej. Z kolei większość całego społeczeństwa, bo aż 53% ogółu wyborców, wyraża sprzeciw wobec konfliktu.
Biały Dom na razie nie wydał oficjalnego komunikatu w sprawie następcy Kenta, jednak analitycy przewidują, że jego odejście może zachęcić innych urzędników do wyrażenia otwartego sprzeciwu wobec działań rządu.
