NFL
Pierwszy taki wyrok w historii. Poszło o kolejki do lekarzy
Rzecznik Praw Pacjenta zbadał sprawę znacznych opóźnień w wizytach pacjentów w jednej z przychodni zdrowia. Bartłomiej Chmielowiec wydał następnie decyzję, że godziny przyjęć pacjentów przez lekarzy i innych pracowników medycznych nie mogą być orientacyjne i powinni ich przestrzegać. Sprawa dotyczyła znacznych opóźnień w przyjęciach pacjentów lub odmowie ich przyjęcia z uwagi na zakończenie pracy przez lekarza. Kontrola wykazała, iż opóźnień ponad godzinnych w sprawdzanym okresie było 87 na 462 przyjętych pacjentów. Podtrzymanie tej decyzji Rzecznika to przełomowy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Wyrok WSA w Warszawie w sprawie opóźnień w przychodni. “To przełom”.
Wyrok WSA w Warszawie w sprawie opóźnień w przychodni. “To przełom”. Foto: Jakub Gruca/Fokusmedia; Mateusz Ochocki/KFP / Fakt.pl
Sprawa dotyczyła znacznych opóźnień w przyjęciach pacjentów lub odmowie ich przyjęcia z uwagi na zakończenie pracy przez lekarza. Kontrola przeprowadzona przez Rzecznika Praw Pacjenta wykazała, iż opóźnień ponad godzinnych w sprawdzanym okresie było 87 na 462 przyjętych pacjentów, co stanowi blisko 20 proc. wszystkich wizyt.
Zgodnie z wyjaśnieniami placówki pacjenci byli przy zapisie informowani o dokładnej porze, o której powinni stawić się w poradni w dniu wizyty zgodnie z harmonogramem, jednak godziny te w wielu przypadkach nie były dotrzymywane.
Godziny przyjęcia pacjentów mogą ulegać zmianie w trakcie udzielania świadczeń, lecz przesądzanie z góry o takich zmianach i podawanie pacjentom “orientacyjnej” godziny przyjęcia świadczy o organizacji procesu bez zachowania należytej staranności i może skutkować ograniczeniem praw pacjentów w zakresie przyjęcia w terminie, o którym pacjent został poinformowany lub brakiem udzielenia świadczenia w ogóle z uwagi na znaczne opóźnienie
— mówi Bartłomiej Chmielowiec Rzecznik Praw Pacjenta odnosząc się do wydanej przez siebie decyzji
Placówka zaskarżyła decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W ogłoszonym 27 stycznia 2026 r. wyroku (sygn. akt V SA/Wa 2871/25) Sąd w całości przyznał rację stanowisku Rzecznika Praw Pacjenta. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia podkreślono, że:
Podmiot powinien tak zorganizować proces udzielania świadczeń zdrowotnych, aby nie dochodziło do opóźnień w przyjmowaniu pacjentów na ustalone godziny wizyt. Należy wyważyć liczbę pacjentów i zakres udzielanych im świadczeń z godzinami wyznaczonymi na wizyty, czego w tym przypadku zabrakło.
Jak przekonuje Rzecznik Pacjenta, przełomowy wyrok WSA pokazuje kierunek, w jakim powinien zmierzać proces organizacji świadczeń. “Bo choć opóźnienie może się zdarzyć (chociażby z uwagi na indywidualizację przypadku rozpoznania u danego pacjenta), tak nie można czynić z niego trwałej praktyki i odgórnie zakładać występowania przesunięć”. Jak dalej argumentuje Bartłomiej Chmielowiec, rolą podmiotu jest zapewnienie pacjentom rzetelnych zasad przyjęcia i dołożenie starań, aby nie występowały uciążliwości związane z opóźnieniami, a pacjenci mieli możliwość uzyskania świadczenia
Wyrok WSA pokazuje, że nieprawidłowe zarządzanie harmonogramem wizyt nie jest już wyłącznie problemem organizacyjnym, ale może skutkować konsekwencjami prawnymi i finansowymi dla podmiotu leczniczego. Warto mieć świadomość, że naruszenia w tym obszarze mogą prowadzić do kilku rodzajów sankcji.
