NFL
Paraliż na drogach. Tak ślisko jeszcze nie było. Pilny apel policji do wszystkich mieszkańców Czytaj więcej:
Noc z piątku na sobotę była pochmurna i pełna mgieł, miejscami gęstych, a termometry wskazywały 0–1 st. C. Nad ranem nad miastem pojawiła się strefa marznących opadów, które przy takich temperaturach mogą stwarzać ryzyko śliskości.
O godzinie 4:30 na ulice Warszawy wyjechały pierwsze posypywarki – najpierw w najbardziej zagrożone miejsca, takie jak mosty, wiadukty i strome ulice. Z czasem działania objęły wszystkie ulice kursujące miejskie autobusy. Po godzinie 7 w akcji brało udział już 170 pługoposypywarek, które objęły łącznie 1500 kilometrów dróg.
– „Ekipy z piaskiem posypują także tereny dla pieszych, w pierwszej kolejności kładki i schody” – przekazał ZOM. Zarząd zapowiedział, że będzie na bieżąco monitorował stan nawierzchni i w razie potrzeby wyśle kolejne ekipy.
Nie wszystkie drogi są jednak pod opieką ZOM. Odpowiedzialne za nie są m.in. urzędy dzielnic oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Gołoledź – cichy wróg pieszych i kierowców
Marznąca mgła, która pojawiła się nad stolicą, może prowadzić do gołoledzi, czyli cienkiej warstwy przezroczystego lodu, trudnej do zauważenia na drodze. Angielska nazwa „black ice” – czarny lód – najlepiej oddaje jej podstępność.
Gołoledź powstaje najczęściej, gdy temperatura powietrza jest nieco powyżej zera, a grunt wciąż przemarznięty. Woda lub mżawka spadająca na chłodną nawierzchnię zamarza, tworząc niemal niewidzialną warstwę lodu. Podobnie dzieje się po nocnym zamarznięciu śniegu, który stopniał w ciągu dnia.
Mosty i wiadukty są szczególnie niebezpieczne, ponieważ ich powierzchnia chłodzi się szybciej niż zwykłe drogi. Nawierzchnia może wydawać się błyszcząca lub lekko mokra, co jest sygnałem do zachowania szczególnej ostrożności.
Jak zachować się w czasie marznących opadów
omenda Stołeczna Policji podkreśla, że mimo weekendowego spadku ruchu na drogach, należy zachować szczególną ostrożność. Reporter TVN24 Michał Gołębiowski przestrzegał, że nawet chodniki odśnieżone mogą być zdradliwe: – „Trzeba uważać mając zimowe buty, bo śliskość nie zawsze jest widoczna”.
Dla kierowców najważniejsze zasady to:
jechać wolniej,
zachować większy odstęp między pojazdami,
skupić się całkowicie na prowadzeniu auta.
Ostrożność powinna dotyczyć także pieszych. Nawet krótkie odcinki mogą być zdradliwe, a nagła warstwa lodu na chodniku grozi upadkiem.
Warszawiacy powinni przygotować się na możliwość dodatkowych opadów śniegu w godzinach popołudniowych, a także na utrzymującą się mgłę, która ogranicza widoczność. Pługoposypywarki będą działać przez całą dobę, ale odpowiedzialność za bezpieczeństwo spoczywa również na kierowcach i pieszych.
