NFL
Papież Leon XIV zatwierdził. To już oficjalne Czytaj więcej: –
W sobotę 21 lutego w Watykanie doszło do ważnego wydarzenia. Papież Leon XIV przyjął na audiencji kard. Marcello Semeraro, prefekta Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych. Podczas spotkania Ojciec Święty upoważnił dykasterię do ogłoszenia pięciu dekretów.
Wśród nich znalazł się dekret o potwierdzeniu kultu od niepamiętnych czasów (tzw. beatyfikacja równoważna) oraz dekret o cudzie wymaganym do beatyfikacji. Trzy kolejne dokumenty dotyczą heroiczności cnót Sług Bożych – to pierwszy, kluczowy krok w drodze na ołtarze.
Najwięcej emocji budzą jednak dwie postacie, które już wkrótce zostaną ogłoszone błogosławionymi.
Franciszkanin, który porzucił świat dla Maryi
Pierwszym z nich jest Sługa Boży Gabriel Maria, w świecie znany jako Gilbert Nicolas. Urodził się około 1460 roku w Owernii we Francji. Pochodził z rodziny o dobrej pozycji społecznej, otrzymał staranne wykształcenie i – jak wskazywało wiele znaków – mógł założyć rodzinę.
Jedno kazanie zmieniło jednak wszystko. Poruszony nauką o Niepokalanym Poczęciu, postanowił oddać życie Bogu i wstąpił do franciszkanów obserwantów. W klasztorze Notre-Dame de Lafond odbył nowicjat, a po święceniach przez lata wykładał teologię moralną.
Kluczowym momentem jego życia była współpraca z księżną Joanna de Valois, odrzuconą żoną króla Ludwik XII. To właśnie on został jej spowiednikiem i duchowym przewodnikiem. Towarzyszył jej w dramatycznym momencie unieważnienia małżeństwa, a następnie pomógł w realizacji marzenia o założeniu Zakonu Najświętszego Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny.
Gabriel Maria nie tylko zredagował regułę nowego zgromadzenia, ale osobiście udał się do papieża, by uzyskać jego zatwierdzenie. Po śmierci Joanny w 1505 roku przejął odpowiedzialność za rozwój zakonu i aż do swojej śmierci w 1532 roku dbał o jego duchową i prawną stabilność.
Znany był jako człowiek dialogu i pojednania. W czasach wewnętrznych napięć w Zakonie Franciszkańskim potrafił łączyć strony sporu. Do końca życia pozostał wierny duchowości maryjnej, którą szerzył poprzez bractwa i pisma.
Sandra Kubicka naprawdę się na to zdecydowała. Pokazano zmiany twarzy
Czytaj dalej
Ludzie wyszli na ulicę, a tu taka reakcja Sikorskiego. Padły ostre słowa
Czytaj dalej
Libański misjonarz i cud przypisywany jego wstawiennictwu
Drugim przyszłym błogosławionym jest Czcigodny Sługa Boży Béchara Abou-Mourad, urodzony w 1853 roku w Zahlé w Libanie jako Selim.
W wieku 21 lat wstąpił do Zakonu Bazylianów Melkitów Najświętszego Zbawiciela i przyjął imię „Béchara”, czyli „Dobra Nowina”. Po święceniach kapłańskich pełnił funkcję wychowawcy, kierownika duchowego i misjonarza wędrownego w Górnym Libanie. Przez ponad 30 lat przemierzał górskie tereny, głosząc Ewangelię i spowiadając wiernych.
Świadkowie wspominali go jako kapłana głębokiej modlitwy. Często widziano go klęczącego przed ołtarzem, z uniesionymi rękami, zatopionego w rozmowie z Bogiem. Po jego śmierci w 1930 roku wierni zaczęli przypisywać mu liczne łaski.
11 grudnia 2010 roku papież Benedykt XVI zatwierdził dekret o heroiczności jego cnót. Teraz uznanie cudu za jego wstawiennictwem otwiera drogę do beatyfikacji.
Oprócz przyszłych błogosławionych ogłoszono również dekrety o heroiczności cnót trzech innych Sług Bożych: włoskiego kapłana Franciszka Lombardiego, indyjskiego kapucyna Teofana (Michaela Koodalloora) oraz świeckiego Fausta Gei.
Decyzja papieża pokazuje, że procesy beatyfikacyjne obejmują ludzi z różnych epok, kultur i stanów życia. Od średniowiecznej Francji, przez górskie tereny Libanu, po współczesne Włochy i Indie – świadectwo wiary nie zna granic.
#mlxm7wg1cp6y46yh4mr
