Connect with us

NFL

Ostatnia wiadomość od Bożeny Dykiel przed śmiercią. Chwyta za serce

Published

on

nie był wielki list ani pożegnanie, które ktoś przeczuwa. Zwykła wiadomość wysłana w sylwestrową noc. Kilka słów, życzenia, serduszko w odpowiedzi. Dziś ten SMS stał się czymś więcej niż pamiątką – dla bliskich i współpracowników Bożeny Dykiel to symbol relacji, którą nagle przerwała śmierć

Czytaj też: To koniec. Potwierdziły się właśnie doniesienia ws. „The Voice Senior”
Kim była Bożena Dykiel? Kariera, życie prywatne i walka o zdrowie
Bożena Dykiel przez lata miała w sobie coś, co trudno podrobić: temperament, energię, charakter. Widownia kojarzyła ją z dużym kinem, z teatrem i telewizją, ale młodsi widzowie przede wszystkim z „Na Wspólnej”, gdzie jako Maria Zięba stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy serialu.

Zobacz więcej

O sobie mówiła bez upiększeń, także wtedy, gdy temat schodził na zdrowie. W jednym z wywiadów przyznała wprost:

„Bagatelizowałam zdrowie.”

I dodała jeszcze mocniej:

„Przez lata bagatelizowałam zdrowie. Wiedziałam, że mam wadę serca, ale dalej żyłam jak wariatka.”

Te słowa dziś brzmią jak ostrzeżenie, którego nikt nie chce usłyszeć za wcześnie. A jednak ona mówiła o tym głośno – po swojemu, bez pozy.

Ważnym wątkiem była też depresja. Dykiel nie udawała, że temat nie istnieje. Na konferencji kampanii społecznej mówiła:

„To choroba, która jest wszędzie. I to jest najbardziej przykre w tych obecnych czasach, ale nie dawajmy się. Uśmiechajmy się do siebie, bo to jest ważne

Bożena Dykiel zmarła 12 lutego 2026 roku w wieku 77 lat. Przez kolejne godziny i dni w mediach zaczęły pojawiać się wspomnienia – nie tylko o rolach, ale też o tym, jaka była na co dzień.

Ks. Andrzej Luter napisał o niej w emocjonalnym wpisie:

„Bożena Dykiel nie żyje. Aktorka żywioł!”

I przypomniał jej filmowe oraz teatralne ślady, które zostaną na długo.

„Teraz wiem, że już go nie wykasuję”. Ostatnia wiadomość nabrała nowego znaczenia
Najbardziej poruszające były jednak słowa Ewy Gawryluk, która przez lata grała z Dykiel w „Na Wspólnej”. W TV mówiła o tym, że trudno jej przestawić się na czas przeszły:

„Trudno mi nawet mówić teraz, w czasie przeszłym, bo gdzieś tam w sercu, w głowie cały czas mam ją. Widzę ją.”

Wspominała też drobne rzeczy, które najlepiej pokazują człowieka – nie gwiazdę:

„Bożenka, nie mając jeszcze wtedy swoich wnuków, przynosiła dla Marysi dżemy zrobione specjalnie, bo wiedziała, że Marynia lubi dżemy truskawkowe.”

I wreszcie padło to zdanie, które zatrzymuje na chwilę:

„Ja mam ostatni SMS.”

Gawryluk opowiadała, że to wiadomość z Sylwestra – zwykłe życzenia na Nowy Rok, które nagle stały się czymś ostatecznym:

„To jest SMS z ostatniego Sylwestra. Kiedy życzyłyśmy sobie wszystkiego dobrego na Nowy Rok. Teraz wiem, że już go nie wykasuję.”

A potem jeszcze jedno, ciche, bardzo ludzkie podsumowanie:

„Odpisała mi z serduszkiem.”

Ten szczegół uderza najmocniej, bo pokazuje, że czasem po człowieku zostaje właśnie to: mały znak, drobny gest, odpowiedź wysłana w nocy.

Nie wielkie role, nie nagrody, nie oficjalne pożegnania. Tylko serduszko w SMS-ie, którego nikt już nie skasuje.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247