NFL
Od tamtego czasu jego życie przeszło sporą metamorfozę! ➡
Minęło niemal dwadzieścia lat od chwili, gdy Tomasz Sikora dał polskim kibicom jeden z najpiękniejszych momentów w historii zimowych igrzysk olimpijskich, sięgając po srebrny medal w biathlonie. Od tamtego czasu jego życie przeszło sporą metamorfozę. Choć na dobre pożegnał się z zawodową rywalizacją, sport wciąż pozostaje ważną częścią jego codzienności. Równolegle były mistrz odnalazł się jednak w świecie biznesu — i to w branży, która może zaskakiwać nawet jego najwierniejszych fanów. Co więcej, olimpijski sukces sprzed lat zapewnił mu dziś finansowe zabezpieczenie w postaci sportowej emerytury
Tomasz Sikora, to były reprezentant Polski w biathlonie i czterokrotny uczestnik igrzysk olimpijskich, od 12 lat korzysta z przysługującego mu świadczenia państwowego. Prawo do emerytury olimpijskiej zapewnił sobie w trakcie kariery, dzięki sukcesowi odniesionemu na zimowych igrzyskach w Turynie w 2006 roku, gdzie w wieku 33 lat zdobył srebrny medal w biegu masowym na 15 kilometrów.
Sportowiec zakończył zawodową rywalizację w 2012 roku, a po ukończeniu 40. roku życia zaczął otrzymywać specjalne świadczenie przewidziane w ustawie o sporcie. Od stycznia 2025 roku jego wysokość wynosi 4967,95 zł miesięcznie, co potwierdziło Ministerstwo Sportu i Turystyki. Kwota ta jest powiązana z wynagrodzeniem bazowym w korpusie służby cywilnej.
Nasz olimpijczyk po zakończeniu sportowej kariery nie zwolnił tempa. Obecnie łączy doświadczenie wyniesione z biatlonowych tras z aktywnością zawodową w zupełnie nowych obszarach. Jego codzienność wypełniają media, branża medyczna oraz praca nad pierwszą książką.
Jednym z filarów jego obecnej działalności jest zaangażowanie w branżę medyczną. Wraz ze swoją partnerką prowadzi niewielką placówkę medyczną — ośrodek badań klinicznych. Choć nie zajmuje się stroną stricte medyczną, odpowiada za funkcjonowanie administracyjne przedsięwzięcia.
Jak sam przyznał w rozmowie z RMF FM: “Działam w branży zupełnie innej niż sportowa — wraz z moją partnerką prowadzimy małą przychodnię, a właściwie ośrodek badań klinicznych”. Jego rola polega głównie na pracy biurowej i formalnościach. “Staram się ogarniać papierologię i powiem szczerze, od tego czasu bardzo doceniam ludzi, którzy pracują w biurach” — dodał z uśmiechem.
Równolegle Tomasz Sikora pozostał blisko sportu, tym razem w roli komentatora i eksperta Eurosportu. Jest stałym głosem towarzyszącym widzom podczas zawodów biatlonowych. Choć dziś czuje się w tej roli swobodnie, początki nie należały do najłatwiejszych. “Dziś komentuję w Eurosporcie, z czego bardzo się cieszę” — przyznał w tym samym wywiadzie. Wspominając pierwsze doświadczenia medialne, przyznaje: “Początki były trudne. Pamiętam telefon i słowa: ‘Koszmar, Tomek, koszmar — nie idź tą drogą’. Musiałem się do tego przygotować, ale teraz myślę, że jest już w miarę okej”.
Kolejnym ważnym projektem w jego życiu jest praca nad debiutancką książką. Jednak to nie będzie klasyczna autobiografia sportowca. Sikora stawia na formę opowieści i anegdot, które pokażą kulisy świata biatlonu oraz ludzi, którzy odegrali istotną rolę w jego życiu. “Nie chciałbym, żeby to była typowa książka sportowca. Chcę, żeby była trochę inna i na pewno nie pisana na kolanie” — zaznaczył. Jak dodał, główny nacisk położy na relacje międzyludzkie: “Chciałbym, żeby dominowały te inne rzeczy — historie o moich przyjaciołach, o ludziach, którzy pomogli mi w sportowej karierze”.
