NFL
Od kilku tygodni gwiazda angażuje się w pomoc czworonogom
Doda po raz kolejny wykorzystała swoją rozpoznawalność, by zwrócić uwagę na dramatyczną sytuację zwierząt w polskich schroniskach. Od kilku tygodni gwiazda angażuje się w pomoc czworonogom. Niedawno w rozmowie na antenie Polsat News artystka nie gryzła się w język i wskazała, gdzie jej zdaniem leży źródło tego problemu.
Od kilku tygodni Doda intensywnie angażuje się w działania na rzecz zwierząt. Piosenkarka nie tylko publikuje emocjonalne apele w mediach społecznościowych, ale również osobiście odwiedza schroniska i wspiera konkretne inicjatywy. W poniedziałek, 19 stycznia 2026 roku, pojawiła się w programie Agnieszki Gozdyry na antenie Polsat News, by opowiedzieć o tym, co przez lata umykało jej uwadze, a także ostrzec inne osoby.
Dorota Rabczewska podkreśliła, że miłość do zwierząt wyniosła z domu rodzinnego. Jak wspominała, to ojciec nauczył ją empatii wobec słabszych, a wizyty w schroniskach nie były jej obce już w dzieciństwie. Mimo to, jak sama przyznała, dopiero tej zimy dotarła do niej skala problemu, jaki dzieje się w naszym kraju.
Jestem zwierzolubem, kocham zwierzęta od dziecka. Mój tata nauczył mnie ogromnej miłości i empatii do istot słabszych od nas. Często odwiedzałam schroniska. (…) To, w czym ty siedzisz, omijało mnie szerokim łukiem i nie mam pojęcia, dlaczego ta wiedza nigdy do mnie nie dotarła. Dotarła do mnie dopiero teraz przy okazji mrozów, tej zimy – powiedziała Doda w programie.
Artystka wyznała, że w ostatnich tygodniach zaczęli zgłaszać się do niej ludzie z całej Polski, prosząc o nagłośnienie dramatycznych historii placówek, w których zwierzęta przetrzymywane są w skrajnie złych warunkach. Jej zdaniem problem nie dotyczy pojedynczych przypadków, lecz systemu. Doda zwróciła uwagę na fakt, że wiele schronisk działa jako prywatne podmioty, a bez realnych zmian prawnych sytuacja zwierząt się nie poprawi.
W trakcie wywiadu piosenkarka nie ukrywała emocji, krytycznie odnosząc się do własnej wcześniejszej niewiedzy. Podkreśliła, że bezdomność zwierząt stała się intratnym biznesem. Celem Dody jest więc uświadamianie społeczeństwa i wywieranie presji na rząd, by w końcu podjął konkretne działania.
Zrozumiałam, że schroniska… W końcu po tylu latach nie wiem, gdzie byłam, nie wiem, dlaczego byłam tak naiwna, nie wiem czemu, byłam tak głupia… Ale cieszę się, że wreszcie zrozumiałam i mogę przyczynić się, żeby zrozumiała większość społeczeństwa (…). Przez to, że bezdomność zwierząt jest ogromnym biznesem i interesem, nigdy nic się nie stanie ku temu, żeby była mniejsza. Dopóki bezdomność będzie się opłacać, dopóty będzie istnieć – stwierdziła Rabczewska w programie.
