NFL
Obcy dron w przestrzeni powietrznej NATO. Pilnie poderwano myśliwce
We wtorek w godzinach wieczornych Rumunia poderwała myśliwce F-16, a do takiej reakcji przyczyniło się wykrycie sygnału drona przez systemy monitorowania. To kolejny taki incydent w ostatnim czasie.
Jak wynika z informacji podawanych przez rumuński resort obrony, we wtorek 17 marca w godzinach wieczornych zauważono drona. Ten znajdujdował się na terenach przygranicznych w okolicy Tulczy. Dokładnie o godzinie 19:22 z Bazy Lotniczej w Fetesti poderwano parę myśliwców F-16. Ich zadaniem było monitorowanie przestrzeni powietrznej.
Mniej więcej w tym samym czasie mieszkańcy tamtejszych terenów otrzymali alerty wysłane przez Główny Inspektorat ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. Przekazano w nich, że „system obrony powietrznej są w stanie czuwania i gotowe do reakcji w zależności od rozwoju sytuacji”.
Tego samego dnia, we wtorek, w godzinach porannych, służby nieopodal mołdawskiej wsi Tudora odkryły wrak drona. Znajdował się od zaledwie pół kilometra od granicy z Ukrainą, która od kilku lat zmaga się z konfliktem zbrojnym. Na miejsce, w którym znaleziono maszynę, wysłano saperów. Ci potwierdzi obecność aktywnej głowicy, a także w trosce o mieszkańców, pomogli im w ewakuacji. Nie wskazano, skąd dron mógł pochodzić, lecz jak wynika z medialnych doniesień i opublikowanych fotografii, miał on przypominać rosyjskie przerobienie irańskiego bezzałogowca Shahed.
W ostatnim czasie, a dokładnie w piątek 13 marca, poderwano rumuńskie myśliwce. Przyczynił się do tego rosyjski atak na Ukrainę. Bukareszt przekazał wówczas, że wykryto drona, którego fragmenty mogły spaść na terytorium państwa.
