NFL
Nikt się tego nie spodziewał!
Marcelina „Marcela” Leszczak to polska modelka, celebrytka i osobowość medialna, która zdobyła rozpoznawalność przede wszystkim dzięki udziałowi w popularnym programie „Top Model. Zostań modelką” (edycja 3) w 2013 roku. Wyznała tam swoją obecność jako jedna z faworytek, dochodząc aż do finału i zdobywając szerokie zainteresowanie telewidzów i mediów społecznościowych, choć ostatecznie przegrała minimalną różnicą głosów.
Urodziła się 18 maja 1992 roku w Koninie i już wcześniej brała udział w konkursach piękności – zdobyła tytuł Miss Konina, była także Wicemiss Wielkopolski i półfinalistką Miss Polski 2011. Po Top Model jej kariera szybko się rozwinęła: zaczęła pracować jako modelka, pojawiała się na wybiegach, w kampaniach reklamowych i współpracowała z markami modowymi.
Leszczak wystąpiła też w kilku produkcjach telewizyjnych jako aktorka lub gościnnie w serialach – m.in. w serialu „Miłość na bogato”. Jej działalność w mediach społecznościowych przyciąga uwagę dziesiątek tysięcy obserwujących, co czyni ją popularną postacią w polskim show‑biznesie.
W życiu prywatnym Marcelina przez wiele lat była związana z aktorem Michałem „Miśkiem” Koterskim, z którym ma syna, Fryderyka. Para związana była od 2017 roku, a ich relacja była długo komentowana przez media plotkarskie i tabloidy.
Marcelina Leszczak, fot. KAPIF
Związek Marceliny Leszczak i Michała „Miśka” Koterskiego
Związek Marceliny Leszczak i Michała „Miśka” Koterskiego był jedną z najbardziej komentowanych relacji w polskim show‑biznesie ostatnich lat — zarówno ze względu na ich historię, jak i burzliwy charakter. Para poznała się w sylwestrową noc na przełomie 2016 i 2017 roku, a już po kilku tygodniach zaręczyli się i ogłosili, że spodziewają się dziecka. W 2017 roku na świat przyszedł ich syn Fryderyk, co wydawało się dla wielu potwierdzeniem poważnej relacji.
Przez lata ich związek był jednak naznaczony intensywnymi wzlotami i upadkami. Partnerzy wielokrotnie się rozstawali i wracali do siebie, a w pewnym momencie nawet Koterski próbował ułożyć sobie życie z inną kobietą — Dagmarą Bryzek — zanim ponownie wrócili do wspólnej drogi.
W styczniu 2024 roku para zdecydowała się sformalizować swój związek i potajemnie wzięła ślub, dzieląc się potem radosnymi zdjęciami z podróży poślubnej do Meksyku. Uroczystość odbyła się w tajemnicy, a informacja o niej zaskoczyła wielu fanów show‑biznesu.
Mimo tego, związek dalej nie był wolny od napięć. W 2025 roku pojawiły się sygnały o kryzysie — modelka zmieniła w mediach społecznościowych status na „wolna”, a doniesienia wskazywały, że para coraz częściej się kłóciła i ostatecznie zdecydowała się na rozstanie. W sierpniu 2025 roku Leszczak potwierdziła te informacje i zapowiedziała, że szykują się do rozwodu.
Mimo zakończenia związku oboje podkreślają, że priorytetem pozostaje dla nich dobro syna Fryderyka. Utrzymują kontakty w sprawach wychowania dziecka, terapii oraz codziennych potrzeb, a Leszczak podkreśla w mediach, że oboje przeszli razem „bardzo fajną drogę” i starają się zachować dobre relacje pomimo rozstania.
Historia ich związku – od szybkiego początku przez burzliwe lata, formalizację małżeństwa i ostateczne rozstanie – pokazuje złożoność relacji w świetle medialnej uwagi, ale też przypomina, że nawet najbardziej barwne romanse w show‑biznesie bywają trudne do utrzymania na dłuższą metę.
Ujawniono pełną “listę Epsteina”. Zaskakujące, kto się na niej znalazł
Czytaj dalej
Długo to ukrywali. Wyszł na jaw, co Tomasiak zrobił tuż przed zdobyciem medali
Czytaj dalej
Marcelina Leszczak zakochana
Znany trójmiejski biznesmen w ostatnich dniach publicznie pokazał swój związek z Marcelą, publikując zdjęcie pary opatrzone krótkim, acz wymownym podpisem: „A to moja rybka”. To jednak był dopiero początek medialnej ekspresji jego uczuć. Chwilę po walentynkach mężczyzna zamieścił na Instagramie serię fotografii ukochanej wraz z obszernej treści wyznaniem miłosnym, które jednoznacznie pokazuje, jak głęboką więź ich łączy.
„Nie było planu. Przypadek? Nie sądzę… Było spojrzenie. Poszukiwania. Potem śniadanie. Potem rozmowy, które kończyły się później, niż zakładaliśmy. I coś jeszcze, zaskakująca zgodność. Jakby nasze listy oczekiwań wobec życia powstały osobno, a jednak brzmiały tak samo. Wartości. Kierunek. Oczekiwania. Dojrzałość. Doświadczenie” – zachwycał się partner Marceli.
Nie zabrakło także refleksji nad naturą miłości i bliskości:
„Miłość nie zaczyna się od motyli. Zaczyna się od spokoju. Od decyzji, żeby zostać. Od uważności. Od partnerstwa. To energia, która nie męczy. Uśmiech, który nie znika. Cisza, która jest komfortem, nie dystansem. Intensywność nas nie zatrzymała. Testy nas nie podzieliły. Za każdym razem wychodziliśmy z nich z lekkością i dobrą energią. Może przypadek. Może właściwy moment. Wiem jedno. To pierwsze spojrzenie zapamiętam na zawsze”.
Na koniec wyznał:
„Dziękuję Ci za spokój, który w nas jest. Za uśmiech. Za to, że przy Tobie wszystko ma właściwe proporcje. Zawsze miej ten luz i pozytywne wariactwo. Moja Walentynka”.
Marcela nie pozostała obojętna na tak piękne słowa:
„Mój Ty Walenty! Wprowadziłeś do mojego życia tyle światła i nadziei. Jestem wdzięczna za Ciebie” – napisała pod postem, potwierdzając wzajemne uczucie i głęboką więź, która połączyła ich w ostatnich miesiącach.
