NFL
Niezwykłe obrazki w kaplicy na pogrzebie Magdaleny Majtyki. Żałobnicy patrzyli tylko na jedno
We wtorek 17 marca we Wrocławiu rozpoczął się pogrzeb Magdaleny Majtyki, której okoliczności śmierci poruszyły fanów oraz środowisko artystyczne. Podczas ceremonii doszło do zaskakującej sytuacji.
Ceremonia pogrzebowa Magdaleny Majtyki rozpoczęła się we wtorek 17 marca punktualnie o godzinie 12 we Wrocławiu. W ceremonii pogrzebowej udział wzięło wielu żałobników, pogrążonych w smutku z powodu przedwczesnej śmierci artystki. Chcąc oddać jej hołd i okazać pamięć, przynieśli ze sobą kwiaty, a wśród wieńców królowały jasne, pogodne kolory, wyraźnie kontrastujące z panującą na zewnątrz aurą.
Pogrzeb Magdaleny Majtyki odbył się na Cmentarzu Komunalnym Grabiszyn, a sama ceremonia miała charakter, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, świecki i trwała około pół godziny. Poprowadził ją mistrz ceremonii.
W centralnej części kaplicy umiejscowiono wzorzystą urnę z prochami artystki. Miała złoty kolor i była wyjątkowo strojna. Wokół niej ułożono wieńce z kwiatów, wśród nich były te od najbliższych, w tym rodziców zmarłej 41-latki. Nie zabrakło również poruszających słów.
Choć nikt z nas nie planował tego spotkania, to os przypomniał nam, jak kruchym jest ludzkie życie, jak niepewne plany. W każdej historii życia przychodzi nam spotkać się ze śmiercią. Kim jest ta śmierć? To wielka pani. Przychodzi nagle, niespodziewanie, czasem bardzo gwałtownie, ale zawsze za szybko – padło podczas ceremonii, o czym informuje „Super Express”.
5 marca mąż Magdaleny Majtyki za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował o jej zaginięciu. Niestety kilkadziesiąt godzin później doszło do dramatycznego odkrycia. Najpierw odnaleziono uszkodzone auto aktorki, a potem znaleziono jej ciało, znajdujące się około 200 metrów od pojazdu.
Okoliczności śmierci artystki nie były jasne, dlatego podjęto decyzję o przeprowadzeniu sekcji zwłok. Ta jednak nie dała jednoznacznych odpowiedzi na pytanie, co wydarzyło się feralnego dnia, lecz jednocześnie wykluczyła udział osób trzecich. Podjęto zatem decyzję o dalszym działaniu, o czym poinformował Damian Pownuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Zlecono przeprowadzenie kolejnych badań.
