NFL
Niestety! 😐 Więcej ➡️
Niestety! Kamil Majchrzak — podobnie jak Linda Klimovicova — kończy swoją przygodę z tegorocznym Australian Open na etapie drugiej rundy. Polak w nocy z wtorku na środę uległ w starciu z Fabianem Marozsanem wynikiem 3:6, 4:6, 6:7(5). Emocji jednak w tym meczu nie zabrakło, a jeden z gemów trwał ponad 20 minut! Nasz rodak był też o krok od sprawienia gigantycznej sensacji w jednym z setów. Musicie dowiedzieć się, o co dokładnie chodzi.
W pierwszej rundzie Australian Open Kamil Majchrzak (59. ATP) pokazał się z bardzo dobrej strony. Mierzył się bowiem z Jacobem Fearnleyem (77.) i po czterech setach to nasz rodak zwyciężył rezultatem 7:6(2), 7:5, 3:6, 7:6(3). Bardzo szybko jasne stało się, że w kolejnym etapie będzie czekać go nieco trudniejsze wyzwanie w postaci Fabiana Marozsana (47.). Polak nie był jednak bez szans.
Starcie to ruszyło w nocy z wtorku na środę i początek był obiecujący. Co prawda Majchrzak szybko został przełamany, ale po chwili odpowiedział tym samym i po czterech gemach mieliśmy wynik 2:2. Potem jednak zaczął się koncert Węgra. To Marozsan był skuteczniejszy i coraz pewniej kroczył po zwycięstwo. Po kilku minutach gry dołożył jeszcze jedno przełamanie i przy rezultacie 2:4 nasz rodak nie miał już zbyt wiele do powiedzenia.
Udało mu się zdobyć jeszcze jednego gema, ale to było wszystko. To 47. tenisista świata wygrał 6:3. W drugiej partii oglądaliśmy ciąg dalszy popisów Węgra. Całkowicie zdominował on Polaka i po niespełna pół godzinie gry prowadził 5:0 z przewagą aż trzech przełamań. Wtedy jednak Majchrzak zaczął niesamowity powrót. Mimo że był w opłakanej pozycji, odpowiedział dwoma breakami i nagle z 5:0 zrobiło się “tylko” 5:4 dla rywala.
Na ostatniej prostej niestety nasz rodak nie dał rady. W dziesiątym gemie prowadził już 40:15 i miał dwie okazje na przełamanie, ale Marozsan się wtedy obudził. Zdobył cztery punkty z rzędu i zwyciężył seta wynikiem 6:4. To było najgorsze możliwe zakończenie tej partii! Oznaczało też, że Polak był już zaledwie jednego seta od odpadnięcia z Australian Open. Trzeba było zacząć rozpaczliwy powrót.
A “załamanie” Węgra w drugiej odsłonie tego starcia dawało na to pewne szanse. Trzeci set zaczął się jednak od wyrównanej gry obu panów. Szczególnie widać to było w trwającym ok. 20 minut trzecim gemie, kiedy to zdobyli łącznie ponad 30 punktów. Kluczowy moment nastąpił jednak chwile później, kiedy przy rezultacie 2:2 Majchrzak został przełamany do zera. W kolejnym gemie przy podaniu Marozsana zobaczyliśmy to samo. I było już 4:2 na korzyść Węgra
Polski tenisista się jednak nie poddawał. Był skuteczny przy swoim podaniu i dzielnie walczył o każdy punkt. Gdy rywal prowadził 5:4 i miał piłkę meczową, nasz rodak się nie poddał, zdołał odrobić przewagę przełamania i zrobiło się wówczas 5:5. Na finiszu wydawało się, że Majchrzak może to jeszcze wygrać. Prowadził już nawet 6:5, 40:15 i miał dwie piłki setowe. Nie zdołał ich jednak wykorzystać! Marozsan doprowadził do tie-breaka, a w nim wygrał 7:6(5). Tym samym Polak żegna się z Australian Open w drugiej rundzie.
