Connect with us

NFL

Nie wytrzymał cze-nie-bylo

Published

on

To miało być posiedzenie o bezpieczeństwie państwa. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że 11 lutego Rada Bezpieczeństwa Narodowego stanie się sceną ostrego starcia między Pałacem Prezydenckim a parlamentem. Włodzimierz Czarzasty po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego nie zostawił wątpliwości: nie zamierza się cofać, a w jego słowach słychać zapowiedź kontrataku.

Marszałek Sejmu zareagował na informację, że do porządku obrad RBN wpisano temat jego „wschodnich kontaktów”. Zamiast tłumaczyć się w spokojnym tonie, Czarzasty uderzył wprost i przeniósł ciężar sporu na prezydenta.

Nie dam się zastraszyć” – podkreślił, zapowiadając, że nie przyjmie roli oskarżonego.

Poszedł jeszcze dalej, kierując do Karola Nawrockiego jasne wyzwanie: skoro padają pytania o jego przeszłość i kontakty, to on chce rozmowy na tym samym forum o przeszłości głowy państwa.

Polecamy również: Czarzasty zaatakowany na wizji: „Czego się Pan wstydzi?!” Dantejskie sceny w telewizji
W jego wypowiedziach pojawił się też wątek dostępu do tajnych informacji. Marszałek dał do zrozumienia, że skoro pełni funkcję i ma dostęp do najwrażliwszych danych, to tym samym przeszedł wymagane procedury i nie widzi podstaw do publicznego podważania jego wiarygodności.

Na deklaracjach się nie skończyło. Z sejmowej strony poszedł ruch formalny: pojawił się wniosek o rozszerzenie porządku obrad RBN o wątki dotyczące Karola Nawrockiego. Chodzi o to, by – skoro Rada ma zajmować się życiorysami i kontaktami kluczowych osób w państwie – temat nie dotyczył wyłącznie marszałka Sejmu.

pytania o kontakty prezydenta z osobami powiązanymi ze środowiskami pseudokibiców oraz wątkami przestępczości zorganizowanej,

wątek pracy w charakterze ochrony w Grand Hotelu w Sopocie w latach 90. i na początku XXI wieku, gdy miejsce to było kojarzone z obecnością osób z półświatka.

Ten wniosek ma jasny przekaz: skoro w agendzie RBN pojawia się sprawdzanie jednego życiorysu, druga strona oczekuje, że sprawdzane będą również pozostałe.

Polityczna wojna w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego – konflikt na szczycie władzy
W praktyce wygląda to tak: Pałac Prezydencki chce rozmawiać o „wschodnich kontaktach” marszałka Sejmu, a Sejm odpowiada, że jeśli tak, to trzeba także poruszyć sprawy dotyczące przeszłości prezydenta. Efekt jest prosty – instytucja powołana do rozmowy o bezpieczeństwie może zamienić się w ring, na którym każda ze stron będzie grała pod własną publiczność.

Dla Czarzastego to test siły i wizerunku. Pokazuje, że nie pozwoli się ustawić w roli człowieka, który ma się tylko tłumaczyć. Dla Nawrockiego to również moment prawdy – bo jeśli dyskusja pójdzie w stronę „sprawdzamy wszystkich”, polityczne koszty mogą pojawić się po obu stronach.

11 lutego będzie więc nie tylko o bezpieczeństwie państwa. Będzie też o tym, czy RBN pozostanie narzędziem strategicznym, czy stanie się kolejnym frontem wojny między najważniejszymi ośrodkami władzy

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247