Connect with us

NFL

Nie spodziewacie się tego!

Published

on

Tłusty Czwartek należy do najbardziej charakterystycznych i wyczekiwanych dni w polskim kalendarzu. Współcześnie kojarzy się przede wszystkim z pączkami, faworkami i długimi kolejkami przed cukierniami, jednak jego historia sięga znacznie głębiej. Korzenie tego święta splatają się zarówno z tradycją chrześcijańską, jak i dawnymi obrzędami ludowymi związanymi z cyklem natury oraz rytmem roku. To symboliczne zamknięcie karnawału – ostatni czwartek przed Wielkim Postem, poprzedzający Środę Popielcową i czterdziestodniowy okres przygotowań do Wielkanocy.

Data Tłustego Czwartku jest ruchoma i uzależniona od terminu Wielkanocy, dlatego przypada zazwyczaj na przełom lutego i marca. W tradycji chrześcijańskiej był to moment, w którym należało wykorzystać zapasy produktów zakazanych lub ograniczanych w czasie postu – tłuszczu, jaj, cukru czy mięsa. Dzień ten miał więc charakter obfitej uczty. W dawnych polskich domach na stołach pojawiały się nie tylko słodkie wypieki, lecz także tłuste dania mięsne, a samo świętowanie przybierało formę radosnej, głośnej biesiady.

Dziś Tłusty Czwartek skupia się głównie na słodkościach. Najważniejszym symbolem pozostaje pączek – puszyste, drożdżowe ciasto smażone w głębokim tłuszczu, najczęściej nadziewane konfiturą różaną, marmoladą, budyniem lub kremem, polane lukrem albo oprószone cukrem pudrem. Równie dużą popularnością cieszą się faworki, zwane też chrustem – cienkie, kruche wstążki ciasta smażone na złoty kolor i obficie posypywane cukrem. Szacuje się, że w Polsce w ciągu jednego dnia zjadanych jest nawet około 100 milionów pączków, co pokazuje, jak silnie zakorzeniona jest ta tradycja.

Co ciekawe, pierwotnie pączki wcale nie były deserem. W dawnej Polsce przygotowywano także ich wytrawne wersje, nadziewane słoniną lub mięsem. Dopiero z czasem, wraz z rozpowszechnieniem cukru i zmianą gustów kulinarnych, słodka odmiana zaczęła dominować i stała się nieodłącznym elementem święta.

Tłusty Czwartek ma również wymiar symboliczny. W ludowych wierzeniach uważano, że kto tego dnia nie zje choć jednego pączka, temu nie będzie sprzyjało szczęście w nadchodzącym roku. Słodkie i tłuste potrawy miały zapewniać dostatek oraz pomyślność. Dziś te przesądy traktowane są raczej z humorem, a sam dzień stał się swoistym „świętem bez wyrzutów sumienia” – momentem, w którym można pozwolić sobie na kulinarną przyjemność bez liczenia kalorii.

Choć religijne znaczenie Tłustego Czwartku dla wielu osób nie jest już kluczowe, tradycja ta nadal odgrywa ważną rolę w polskiej kulturze. Łączy pokolenia, integruje ludzi w domach, szkołach i miejscach pracy, a widok kolejek przed cukierniami stał się jego stałym elementem. To przykład zwyczaju, który mimo zmieniających się czasów nie traci na popularności i wciąż buduje poczucie wspólnoty.

Tłusty Czwartek fot. Canva

Kim jest Kasia Tusk?
Kasia Tusk to polska blogerka, influencerka i przedsiębiorczyni, która od lat buduje swoją markę w oparciu o estetykę minimalizmu, klasyczną modę i świadomy styl życia. Szerokiej publiczności znana jest również jako córka premiera Donalda Tuska, jednak swoją pozycję w mediach wypracowała przede wszystkim samodzielnie. Popularność przyniósł jej blog „Make Life Easier”, który założyła w 2011 roku. Początkowo był to lifestylowy pamiętnik poświęcony modzie, urodzie i codziennym inspiracjom, z czasem przekształcił się w rozpoznawalną markę, skupioną wokół jakości, prostoty i ponadczasowej elegancji.

Kasia Tusk konsekwentnie kreuje wizerunek oparty na naturalności i stonowanej estetyce – zarówno w stylizacjach, jak i w sposobie komunikacji z odbiorcami. Jej profile w mediach społecznościowych śledzą setki tysięcy osób, które cenią ją za spójność, dbałość o detale oraz umiejętność budowania atmosfery „slow life”. Z czasem rozwinęła także własną markę odzieżową MLE Collection, oferującą ubrania utrzymane w duchu klasyki i wysokiej jakości materiałów.

Choć jej nazwisko od lat pojawia się w przestrzeni publicznej, Kasia Tusk rzadko komentuje kwestie polityczne, koncentrując się na życiu prywatnym i działalności zawodowej. Wizerunek, który buduje, opiera się na subtelności, rodzinności i harmonii, co wyróżnia ją na tle bardziej kontrowersyjnych postaci świata mediów.

Marta Nawrocka zabrała głos ws. Kasi i Antka. Pilnuje, by ich codzienność wyglądała tak zwyczajnie, jak to tylko możliwe
Czytaj dalej

Skarbówka odda nawet 1520 zł. Oto prosty sposób na uzyskanie podwójnej ulgi podatkowej w 2026 roku
Czytaj dalej
Nietypowe pączki w wykonaniu córki premiera
Kasia Tusk nie pominęła okazji, by uczcić Tłusty Czwartek w swoich mediach społecznościowych. Na Instagramie opublikowała relację, w której pokazała, jak samodzielnie przygotowuje pączki – jednak w wersji nieco innej niż ta, do której przywykła większość Polaków. Blogerka otwarcie przyznała, że nie jest zwolenniczką ciężkich, przeładowanych nadzieniem wypieków.

„Nie wdaję się w głupie dyskusje o nadzieniach. Każdy, kto zjadł w życiu tyle pączków, co ja, wie doskonale, że najlepsze są te bez zbędnych dodatków w środku — delikatnie twarogowe, zwane przez niektórych gdańskimi, a przez innych powodem, dla którego warto biegać w lutym” — napisała z charakterystycznym dla siebie dystansem. Tym samym jasno opowiedziała się po stronie minimalistycznej wersji tego klasycznego przysmaku.

Kasia Tusk nie poprzestała jednak na samej opinii. W relacji krok po kroku zdradziła szczegóły swojego przepisu, pokazując proces przygotowania ciasta.

„Wystarczy, że do miski wrzucisz twaróg, rozgnieciesz go widelcem, dodasz jajka, śmietanę wymieszaną z sodą, cukier, laskę wanilii i mąkę. Po tym już tylko wystarczy zagnieść na jednolite ciasto i ulepić malutkie kuleczki”.

Córka premiera postanowiła pójść o krok dalej i zamieniła internetową relację w realne spotkanie z obserwatorami. W wyznaczonym punkcie w Trójmieście rozdawała własnoręcznie przygotowane pączki osobom, które wcześniej kupiły ubrania z jej marki MLE. Akcja miała charakter limitowany i szybko wzbudziła zainteresowanie fanów. Dla wielu była to nie tylko okazja do spróbowania słodkości w autorskiej wersji Tusk, ale też element budowania społeczności wokół jej marki.

Tłusty Czwartek w wydaniu Kasi Tusk okazał się więc połączeniem tradycji z minimalistycznym stylem, który od lat konsekwentnie promuje – zarówno w kuchni, jak i w modzie czy codziennym życiu.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247