NFL
Nie mieści się w głowie, do czego doszło. Jest mnóstwo ofiar
Państwowa agencja IRNA przekazała, że atak Izraela i Stanów Zjednoczonych dosięgnął szkoły podstawowej dla dziewcząt w Minabie w prowincji Hormozgan na południu Iranu. To pierwsze potwierdzone ofiary śmiertelne po porannych nalotach na irańskie terytorium.
Początkowo informowano o pięciu zabitych uczennicach. W ciągu kilku godzin liczba ta wzrosła do 40. Informacja pochodzi bezpośrednio od irańskich władz.
W Minabie zlokalizowana jest baza elitarnego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Nie wiadomo, czy obiekt wojskowy był głównym celem uderzenia w tym rejonie.
Żołnierze, fot. EastNews
Ofiary wśród dowódców IRGC
Agencja Reuters powołując się na źródło bliskie władzom irańskim podaje, że w atakach zginęło kilku wysokich rangą dowódców Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Na razie nie podano nazwisk ani stanowisk zabitych wojskowych. Władze w Teheranie nie potwierdziły tych informacji oficjalnym komunikatem.
Ataki USA i Izraela były skierowane przeciwko obiektom militarnym w różnych częściach kraju, w tym w rejonie Teheranu.
Taką emeryturę dostają od ZUS nauczycielki. Ta kwota to nie żart
Czytaj dalej
Panika w wakacyjnym raju Polaków. Chaos na ulicach, ludzie uciekają w popłochu. Sytuacja jest napięta
Czytaj dalej
Czy celem był ajatollah Chamenei?
Według doniesień Reutera jednym z priorytetowych celów operacji była rezydencja najwyższego przywódcy duchowego i politycznego Iranu – ajatollaha Alego Chameneiego.
Izraelskie media informują, że rezydencja została całkowicie zniszczona. Nie ma jednak potwierdzenia, czy ajatollah przebywał w budynku podczas nalotu.
Iran nie pozostał bierny. W odpowiedzi na atak wystrzelono pociski balistyczne i drony w kierunku baz amerykańskich na Bliskim Wschodzie oraz terytorium Izraela.
W efekcie jednego z ataków zginęła jedna osoba w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Zginęła od odłamków przechwyconej irańskiej rakiety.
