NFL
Nawrocki starł się z posłem KO. Ekspert od mowy ciała zdradza 3 ukryte gesty prezydenta Czytaj więcej:
Sejmowe korytarze rzadko bywają świadkami tak otwartych i bezpośrednich starć przed kamerami. Dzisiejsza krótka konferencja prezydenta Karola Nawrockiego, która miała być jedynie podsumowaniem expose szefa dyplomacji, błyskawicznie zamieniła się w pole słownej bitwy.
Wszystko zaczęło się w momencie, gdy dziennikarka próbowała zadać pytanie głowie państwa. Wtedy do akcji wkroczył poseł z bloku Obywatelska KO, który zaczął krzyczeć, zagłuszając prezydenta i utrudniając pracę mediom. Reakcja Karola Nawrockiego była natychmiastowa. – „Po co pan tu krzyczy, panie pośle? To nie jest konferencja KO!” – zripostował stanowczo prezydent.
Po chwili polityk dorzucił jeszcze chłodno: „Będzie pan mógł zapytać, kiedy podejdę”. W sukurs prezydentowi pospieszył również jego rzecznik, Rafał Leśkiewicz, który starał się przywołać parlamentarzystę do porządku, przypominając: „Panie pośle, to jest konferencja prasowa”. Na pierwszy rzut oka obóz prezydencki musiał gasić nerwowy pożar. Prawda o emocjach głowy państwa kryła się jednak w jego ruchach.
Rozwiń
Karol Nawrocki, fot. Kancelaria Prezydenta RP/X
Złe przygotowanie prezydenta. Ekspert analizuje “koszyczek”
Aby zrozumieć, co tak naprawdę wydarzyło się podczas tego krótkiego spięcia, poprosiliśmy o komentarz eksperta od mowy ciała, Maurycego Seweryna – autora książki „Mowa ciała mówcy”.
Specjalista nie pozostawia złudzeń – to, co widzieliśmy, było efektem wyuczonych póz, które pod wpływem nagłego bodźca przestały działać.
– Prawdziwe emocje u osób doświadczonych i przeszkolonych najczęściej zdradzają tak zwane zachowania szczątkowe. Niektórzy nazywają je mikrogestami lub mikromimiką – wyjaśnia nasz rozmówca.
Ekspert bardzo krytycznie ocenia sam fundament dzisiejszego wystąpienia głowy państwa.
– Genezą omawianych zachowań, zdradzających prawdziwe emocje podczas konferencji prasowej, jest złe przygotowanie pana prezydenta – punktuje specjalista, który zwraca uwagę na nieodpowiednie dopasowanie ruchów do sytuacji.
– Wynika to ze złego dobrania gestów, w tym gestów startowych, formy gestykulacji (na przykład gestu w postaci tak zwanego koszyczka, stanowiącego demonstrację siły), a także ze zbyt szerokiej postawy – wylicza ekspert.
Jak dodaje, postawa ta, choć dopasowana do wzrostu Karola Nawrockiego, “jest wyuczona i w konsekwencji powoduje konkretne zachowania szczątkowe”.
Matka zaginionego Krzysztofa Dymińskiego przekazała. “Rozpadło się na kawałki”
Czytaj dalej
Ziobro w panice przed wyborami w 2026 roku. Poseł KO o „Planie B” i ucieczce do naszego sąsiada
Czytaj dalej
Konfrontacja niczym w boksie. “Nawrocki się nie boi”
Dlaczego prezydent tak błyskawicznie i ostro zareagował na zaczepkę z tłumu? Analiza psychologiczna zachowania wskazuje na określony typ osobowości.
– Nawrocki jest osobą, która lubi konfrontację – zaznacza wprost ekspert od mowy ciała, wyjaśniając mechanizm błyskawicznej riposty pod adresem posła KO.
Z perspektywy pełnionego urzędu, głowa państwa nie mogła pozwolić sobie na zignorowanie ataku.
– Nie boi się tego, aby z miejsca i z perspektywy roli, jaką pełni – czyli prezydenta Rzeczypospolitej podczas konferencji prasowej – skarcić posła, który zaczyna mu przeszkadzać i obniżać jego autorytet – słyszymy w komentarzu.
Zamiast jednak czuć dyskomfort z powodu zakłócenia briefingu, polityk wszedł w swoje naturalne środowisko.
– Dla niego to forma konfrontacji, niemal jak w boksie czy na zwyczajnej ustawce – obrazuje sytuację specjalista, podkreślając bojowe nastawienie prezydenta do politycznych przeciwników.
Uśmiech i “machanie ogonem”. 3 zachowania, które obnażyły prawdę
Główna konkluzja z analizy mowy ciała Karola Nawrockiego jest zaskakująca.
– Zachowania, które świadczą o tym, że prezydent się nie denerwuje, a wręcz odwrotnie – cieszy się z takiego wydarzenia – to zachowania szczątkowe widoczne w dwóch obszarach – podkreśla ekspert.
Zamiast stresu, ciało prezydenta wysyłało sygnały satysfakcji.
Jakie konkretnie mikrogesty zdradziły uciechę głowy państwa ze zgaszenia parlamentarzysty? Zwrócono uwagę na trzy kluczowe sfery:
mimika twarzy: Analityk zauważył wyraźne “zadowolenie i uśmiech, choć ukrywany w momencie zakończenia komunikacji z parlamentarzystą”,
tułów i ramiona: W przestrzeni od szyi do bioder pojawiło się zadowolenie objawiające się “bardzo delikatnymi ruchami łokciami oraz ramionami”. Są to ruchy w lewą i prawą stronę, co ekspert porównuje do “machania ogonem u zwierząt”,
biodra i nogi: W dolnej partii ciała pojawiło się zachowanie polegające na ruchach do przodu i do tyłu, które również oznaczają radość. – “Jest ono silniejsze w lewej, mniej kontrolowanej przez pana prezydenta nodze, ale zauważalne w niewielkim stopniu także w prawej” – podsumowuje specjalista.
Wszystko to dowodzi, że sejmowa awantura była dla prezydenta Nawrockiego niczym innym, jak politycznym tlenem, z którego – mimo zachowywania oficjalnej powagi – wewnętrznie czerpał ogromną satysfakcję.
