Connect with us

NFL

Nawet sprawne oko mogło tego nie wychwycić 😮

Published

on

Doda, a właściwie Dorota Rabczewska, znana jest przede wszystkim jako jedna z najbardziej wyrazistych postaci polskiej sceny muzycznej. Od lat buduje karierę opartą na mocnym wizerunku, odwadze w wyrażaniu opinii i bezkompromisowości. Równolegle do działalności artystycznej coraz częściej angażuje się jednak w inicjatywy społeczne, szczególnie te związane z ochroną zwierząt.

Piosenkarka wielokrotnie podkreślała, że cierpienie zwierząt jest dla niej sprawą osobistą. Aktywnie wspiera fundacje prozwierzęce, promuje adopcje i reaguje na doniesienia o niehumanitarnym traktowaniu zwierząt. W ostatnim czasie szczególną uwagę poświęciła tzw. pato schroniskom, czyli placówkom, w których – według relacji aktywistów – panują skrajnie złe warunki.

Doda postanowiła nie ograniczać się wyłącznie do działań w mediach społecznościowych. Wraz z Małgorzatą Rozenek-Majdan pojawiła się w Sejmie, gdzie wzięła udział w obradach poświęconych ochronie zwierząt. Obie reprezentantki świata show-biznesu zabrały głos, przedstawiając swoje uwagi oraz postulaty dotyczące koniecznych zmian w prawie.

Podczas wystąpienia Doda mocno krytykowała bagatelizowanie cierpienia zwierząt. Zwracała uwagę na niewystarczający nadzór nad schroniskami oraz na potrzebę realnych mechanizmów kontroli i karania nieprawidłowości. Jej zdaniem tylko zdecydowane działania systemowe mogą ograniczyć skalę patologii, o której od lat alarmują organizacje prozwierzęce.

Małgorzata Rozenek-Majdan skupiła się natomiast na innym aspekcie problemu bezdomności zwierząt. Podkreślała znaczenie powszechnej sterylizacji i kastracji jako jednego z kluczowych narzędzi zapobiegania nadpopulacji zwierząt trafiających do schronisk. Jej wypowiedź uzupełniała postulaty Dody, pokazując, że problem wymaga wielotorowych rozwiązań.

Choć obie panie występowały w tym samym celu, ich obecność przy jednym stole wzbudziła ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Relacja Dody i Małgorzaty Rozenek-Majdan od lat postrzegana jest jako chłodna, co nie umknęło uwadze obserwatorów sejmowych obrad. Kamery zarejestrowały, że artystki wyraźnie unikały kontaktu wzrokowego, nawet w momentach wzajemnego oklaskiwania wystąpień.

Ekspert ocenił zachowanie Dody i Małgorzaty Rozenek-Majdan
Na ten aspekt zwrócił uwagę Maurycy Seweryn, ekspert od mowy ciała, który przeanalizował zachowanie obu kobiet. Jak wyjaśnił w rozmowie z “Pudelkiem”, unikanie kontaktu wzrokowego – szczególnie widoczne u Dody – może być formą hamowania agresji i kontroli emocji. 

Co do zachowań niewerbalnych obu pań względem siebie, na pewno nie sprzyjało im to, że siedziały niemal vis a vis siebie. Panie bardzo silnie starały się unikać kontaktu wzrokowego – a szczególnie pani Doda. Unikanie kontaktu wzrokowego jest czasami traktowane przez ludzi jako sygnał stresu, niekiedy jako brak wyrażania zgody, ale w przypadku obu pań było to hamowanie agresji. “Nie patrzę na coś, co mnie denerwuje i nie pokazuję tej osobie, że jestem zła” – tłumaczył specjalista.

Zdaniem eksperta nie sprzyjało im również ustawienie miejsc niemal vis à vis. Seweryn zaznaczył, że w sytuacji oficjalnych obrad, przy obecności kilkudziesięciu osób, trudno doszukiwać się jednoznacznych gestów sympatii czy antypatii. Mimo to, dla osób znających historię relacji obu gwiazd, unikanie wzroku było najsilniejszym sygnałem napięcia.

Nikt na pewno spośród osób, które znają relację gwiazd, nie będzie zaprzeczał, że obie panie siebie za bardzo nie lubią. W związku z tym, w tych relacjach to był najsilniejszy sygnał, który można było wyłapać. Pozostałe, które zdarzały się obu paniom, były związane z interakcją, która odbywała się na posiedzeniu komisji, gdzie realnie występowało i było obecnych ponad 30, 40 osób. W takich sytuacjach relacje dwójki ludzi są połączone z relacjami dotyczącymi tego, co się dzieje i tego, o czym się w danym momencie mówi. Trudno mówić o pozostałych gestach, czy to sympatii, czy antypatii obu pań – dodał ekspert w rozmowie z “Pudelkiem”. 

Niezależnie od osobistych relacji, obecność Dody i Małgorzaty Rozenek-Majdan w Sejmie pokazała, że znane osoby mogą realnie wpływać na debatę publiczną. Dla wielu obserwatorów ważniejsze od niewerbalnych niuansów było to, że temat patologii w schroniskach i ochrony zwierząt wybrzmiał głośno i dotarł do decydentów. A Doda po raz kolejny udowodniła, że swoją rozpoznawalność potrafi przekuć w działanie na rzecz tych, którzy sami głosu nie mają.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247