Connect with us

NFL

Naprawdę to zrobiła!

Published

on

Kiedy wydaje się, że w telewizji widzieliśmy już wszystko, nadchodzi marzec i kolejna odsłona „Tańca z gwiazdami”. Polsat nie odpuszcza i serwuje nam osiemnastą edycję, która – trzeba to przyznać – ma całkiem mocną obsadę. Jeśli ktoś myślał, że te wszystkie cekiny i tiule to już przeszłość, był w błędzie.

Głównym aktorem tego widowiska będzie prawdopodobnie Sebastian Fabijański. Jego obecność to pewność, że program zyska na intensywności. Czy zobaczymy w nim tancerza, czy raczej performera? To się okaże. Obok niego na parkiet wejdzie Magdalena Boczarska, co dla wielu jest sporym zaskoczeniem – Magda to raczej liga festiwali filmowych niż niedzielnych show. Ciekawie będzie też zobaczyć Izabellę Miko, która po latach pracy w Hollywood wraca do Polski, by powalczyć o Kryształową Kulę.

Obsadę uzupełnia ekipa, w której każdy znajdzie kogoś dla siebie. Mamy legendarną Małgorzatę Potocką, idoli młodzieży jak Natsu i Jasper, a także Piotra Kędzierskiego, który pewnie wniesie do programu sporo humoru. Na parkiecie zobaczymy też Paulinę Gałązkę, Emilię Komarnicką, Kamila Nożyńskiego oraz Gamou Falla. Nie można zapomnieć o Mateuszu Pawłowskim – on jest tu symbolem upływającego czasu, bo przecież wszyscy pamiętamy go jako brzdąca z hitowego serialu. Cały ten miks ma jeden cel: przyciągnąć nas przed ekrany, żebyśmy mogli debatować, czy dany krok był w rytmie, czy nie. I choć wielu będzie twierdzić, że to nie ich poziom rozrywki, to słupki oglądalności pewnie znów poszybują w górę.

Co nas czeka w nowym sezonie?
Jeśli lubicie podglądać, jak gwiazdy radzą sobie w sytuacjach podbramkowych, to nadchodzące odcinki „Tańca z Gwiazdami” są dla Was. Produkcja szykuje nam miks wzruszeń i czystej adrenaliny. Na Dzień Kobiet zaplanowano wieczór pełen osobistych historii. Każdy uczestnik będzie mógł opowiedzieć o kimś, kto go ukształtował. Spodziewajcie się sporo ciepła, rodzinnych opowieści i – tradycyjnie – kilku łez przy stole sędziowskim. To ma być odcinek, który pokaże nam ludzką twarz uczestników.

Żeby nie było nudno, do gry wejdą też młode wilki, czyli znane twarze z internetu. Ich starcie z profesjonalnym jury i surowymi zasadami tańca towarzyskiego to coś, na co wielu czeka złośliwie zacierając ręce. Do tego dojdzie specjalny gość – wielka gwiazda polskiej sceny muzycznej, która będzie patrzeć na ręce wszystkim tańczącym do jej utworów. To duży prestiż, ale też ogromny stres dla par, które muszą sprostać legendarnym przebojom.

Ale prawdziwym hitem będzie natychmiastowe wyzwanie taneczne. To nowość, która może wywrócić tabelę wyników do góry nogami. Wyobraźcie sobie ten moment: losowanie piosenki, szybka zmiana nastroju i jazda na parkiet. Zero przygotowania, tylko to, co masz w głowie i nogach. To idealny przepis na telewizyjne złoto, bo w takich chwilach wychodzi prawdziwy charakter. Zobaczymy, kto jest urodzonym tancerzem, a kto tylko dobrze wykuł choreografię na blachę.

Taką emeryturę dostają od ZUS nauczycielki. Ta kwota to nie żart
Czytaj dalej

Ogromna wpadka w “Tańcu z Gwiazdami”. Tancerz musiał ratować sytuację!
Czytaj dalej
Jania Lesar w odważnej stylizacji
Zanim jednak na parkiet wjechały pierwsze fokstroty, całą uwagę zgarnęła Janja Lesar. W tej edycji tancerka nie uczy kroków celebrytów, ale jako jedna z głównych choreografek dba o to, żeby całe widowisko w ogóle miało ręce i nogi. Mimo nowej, poważniejszej roli, Janja wcale nie zamierzała chować się w cieniu kulis. Wręcz przeciwnie – jej niedzielny strój sprawił, że o choreografii mało kto pamiętał.

Janja postawiła na zestaw, który w teorii brzmi bezpiecznie: czarna marynarka. Diabeł tkwił jednak w tym, co (a raczej czego nie) miała pod spodem. Głęboki dekolt w skąpym topie był na tyle odważny, że otarł się o granice telewizyjnej cenzury. To nie był strój kogoś, kto planuje stać z tyłu z notatnikiem w ręku. Tancerka wyglądała świetnie, ale taki wybór modowy od razu stał się tematem numer jeden w sieci, spychając popisy uczestników na dalszy plan. Jednak nie tylko dekolt grzał internetowych komentatorów. Ludzie szybko zauważyli, że Janja na premierze pojawiła się sama. Przez ostatnie miesiące media plotkarskie nie dawały jej spokoju, łącząc ją z Katarzyną Zillmann. Panie były widywane razem niemal wszędzie – od branżowych ścianek po prywatne wakacje. Wicemistrzyni olimpijska wydawała się stałym elementem życia tancerki, a tymczasem w tak ważnym momencie zabrakło jej na widowni.

Brak Katarzyny natychmiast odpalił giełdę domysłów. Czy to tylko kwestia grafiku sportowego, czy może coś w tej relacji zaczęło zgrzytać? Janja na razie milczy i robi swoje, po raz kolejny pokazując, że wie, jak skupić na sobie wzrok wszystkich – niezależnie od tego, czy robi to tańcem, czy po prostu odważnym strojem.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247

mgid.com, 805990, DIRECT, d4c29acad76ce94f