Connect with us

NFL

Naprawdę to powiedział!

Published

on

Rywalizacja panczenistów na dystansie 10 kilometrów w Mediolanie od początku miała wysokie tempo i dużą stawkę. Władimir Semirunnij, urodzony w Jekaterynburgu zawodnik, który od pół roku posiada polskie obywatelstwo, po swoim biegu objął prowadzenie w klasyfikacji. Po sześciu z dwunastu startów to właśnie reprezentant Polski był na pierwszym miejscu.

Czas 12.39,08 dawał realną nadzieję na medal, choć najgroźniejsi rywale mieli jeszcze wyjechać na tor. Startowali w ostatnich parach, już po czyszczeniu lodu, co teoretycznie sprzyjało szybszej jeździe. Gdy Semirunnij pojawił się w strefie wywiadów, wciąż był liderem, a na torze trwała jeszcze walka o końcowe rozstrzygnięcia.

Ostatecznie tylko jeden z konkurentów zdołał poprawić wynik Polaka. Czech Metodej Jilek okazał się szybszy o 5,65 sekundy i to on sięgnął po złoto. Srebro trafiło do Semirunnija, który potwierdził, że potrafi rywalizować z najlepszymi na świecie na najbardziej wymagającym dystansie w łyżwiarstwie szybkim.

Władimir Siemirunnij, fot. Luca Bruno/Associated Press/East News

Władimir Semirunnij o biegu na 10 km: ból, kryzys i walka o tempo
Sam zawodnik nie ukrywał, że był to jeden z najtrudniejszych biegów w jego karierze. 

– To był naprawdę bardzo ciężki bieg. Byłem maksymalnie skupiony. Ostatnie siedem rund to było coś niesamowitego. Lód był taki “do pracy”. Ja taki lubię, ale ten był aż za “bardzo do pracy”. Jechałem i bolała mnie głowa. Końcówka była ekstremalnie wymagająca – powiedział Władimir Semirunnij w rozmowie z „Faktem”.

Pierwsze okrążenia były bardzo szybkie – poniżej 30 sekund. Po 4800 metrach tempo delikatnie spadło, co przy tak długim dystansie jest naturalne, jednak w decydującej fazie Polak zdołał utrzymać równe tempo. Kryzys pojawił się w kluczowym momencie. 

– Tak, po 15 rundach, kiedy zostało jeszcze dziesięć, zrobiło się naprawdę ciężko – przyznał w tej samej rozmowie z „Faktem”.

Semirunnij podkreślał, że przez większą część dystansu koncentrował się wyłącznie na rytmie. 

– Myślałem tylko o rytmie — lewa noga, prawa noga, utrzymać tempo. Walczyłem sam ze sobą – relacjonował „Faktowi”. 

W końcówce dodatkową motywacją był hałas z trybun, gdy rywal zaczął go doganiać. Szczególnie głośni byli holenderscy kibice, których doping paradoksalnie zmobilizował reprezentanta Polski do utrzymania tempa.

Tyle kosztują pączki u Magdy Gessler. Te ceny wbijają w fotel
Czytaj dalej

Marta Nawrocka zabrała głos ws. Kasi i Antka. Pilnuje, by ich codzienność wyglądała tak zwyczajnie, jak to tylko możliwe
Czytaj dalej
Jak Semirunnij zdobył olimpijskie srebro dla Polski? Kulisy i reakcje po biegu
Kluczową rolę w przezwyciężeniu kryzysu odegrało doświadczenie zdobyte jeszcze w czasach startów w Rosji. 

– Pomogło mi doświadczenie z czasów, gdy zostałem mistrzem Rosji na tym dystansie. Wiele zawdzięczam też Rusłanowi Zacharowowi, mistrzowi olimpijskiemu w short tracku. Powiedział, bym nie liczył rund, ale minuty. Kiedy zostało 10 okrążeń, pomyślałem: “Co to jest? Pięć minut. Tyle wytrzymam”. I trzymałem to tempo – opowiadał Semirunnij w wywiadzie dla „Faktu”.

Zawodnik przyznał, że żałuje, iż nie rywalizował w parze z Davidem Ghiotto, który rozpoczął bieg w podobnym tempie, lecz ostatecznie nie stanął na podium. Zaskoczeniem był dla niego również brąz Jorrita Bergsmy, który mimo 40 lat wciąż prezentuje wysoki poziom.

Nie zabrakło też osobistych akcentów. Semirunnij usłyszał doping polskich kibiców, którzy przyjechali specjalnie, by go wspierać. 

– Tak, to naprawdę było coś wyjątkowego. Przyjechali specjalnie, żeby mnie zobaczyć. To jest super i bardzo dużo dla mnie znaczy – mówił w rozmowie z „Faktem”. 

Na trybunach była również jego partnerka. 

– Tak. Bardzo jej dziękuję, że była. Wczoraj przyleciała, ale się nie spotkaliśmy, bo byłem maksymalnie skupiony na swoim biegu. Po biegu będę się z nią radować – dodał.

Srebro w Mediolanie to dla Władimira Semirunnija nie tylko sportowy sukces, ale też symboliczne potwierdzenie jego miejsca w reprezentacji Polski. W biegu, który wymaga żelaznej kondycji i odporności psychicznej, udowodnił, że potrafi wytrzymać presję do ostatnich metrów.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

NFL7 seconds ago

BREAKING NEWS: Prince William’s shocking power move leaves Princess Charlotte in tears—young royal finally breaks silence

NFL9 minutes ago

King Charles delivers shocking news! 🚨 A 60-minute decision that will change Prince George’s fate forever!

NFL14 minutes ago

Było tuż po 19:00 gdy prowadzący Faktów drżącym głosem przekazał wieści o wstrząsającej śmierci. Widzów zmroziło

NFL17 minutes ago

Oto nagranie! ➡

NFL19 minutes ago

Zrobił to jako jedyny! ➡

NFL22 minutes ago

Czegoś takiego jeszcze nie było

NFL23 minutes ago

Zaskakujący widok

NFL25 minutes ago

Wiadomość z ostatniej chwili

NFL29 minutes ago

ROYAL MOMENT THAT MELTED HEARTS. Princess Charlotte sprained her ankle — and Prince George’s first words weren’t “Are you okay?” but “Don’t worry, Louis and I are here.” In seconds, the future king turned into the ultimate big brother, ready to carry her… while little Louis trailed behind clutching her shoe, fighting back tears. No titles. No spotlight. Just pure sibling love — the kind that hits you right in the chest. WATCH FULL BELOW 👇👇👇

NFL34 minutes ago

PRINCESS CATHERINE DRIVES HERSELF TO WINDSOR CASTLE AND BREAKS ROYAL PROTOCOL TO COMFORT A YOUNG GIRL

NFL40 minutes ago

“BREAKING: CLARK HUNT CONFIRMS PATRICK MAHOMES just agreed to a LIFETIME DEAL with the CHIEFS. Not an extension. Not a restructure. One detail in this contract is already SHAKING THE ENTIRE NFL.

NFL1 hour ago

To z nią Karol Strasburger wdał się w romans. Potwierdziły się doniesienia, to światowa gwiazda

Copyright © 2025 Myjoy247