NFL
Napięcia w otoczeniu Karola Nawrockiego. Doniesienia o sporach wśród współpracowników Czytaj więcej:
Centralnym punktem napięć w otoczeniu prezydenta Nawrockiego są spory między kluczowymi współpracownikami, czyli Marcinem Przydaczem, szefem Biura Polityki Międzynarodowej, a Sławomirem Cenckiewiczem, szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN). Obaj politycy mają częściowo zachodzące na siebie kompetencje, co prowadzi do rywalizacji o wpływy w strategicznych decyzjach Pałacu.
Przydacz akcentuje swoje długie doświadczenie polityczne i kontakty międzynarodowe, a Cenckiewicz, znany przede wszystkim jako historyk i publicysta, stara się budować pozycję opartą na relacjach z prezydentem oraz własnej wizji polityki bezpieczeństwa. Powołanie rozbudowanego sztabu współpracowników przez Nawrockiego, w tym osób z Instytutu Pamięci Narodowej, dodatkowo zwiększa złożoność relacji.
Część osób w Pałacu Prezydenckim uważa, że brak klarownych granic kompetencyjnych przyczynia się do konfliktów i sprzyja napiętej atmosferze. Mówi się również, iż niektóre decyzje, jak próby wywierania wpływu na strategiczne rozmowy czy dostęp do informacji niejawnych, spotykają się z otwartym sprzeciwem obu stron, co utrudnia spójną komunikację wewnętrzną.
Do konfliktów dochodzi nie tylko w sferze osobistej rywalizacji, ale również na poziomie organizacyjnym. Źródła w Pałacu Prezydenckim wskazują, że kluczowe nieporozumienie dotyczyło przepływu informacji między współpracownikami prezydenta a Biurem Bezpieczeństwa Narodowego.
W jednym z opisanych przypadków Nawrocki miał nie dowiedzieć się od własnych urzędników o planach przekazania Ukrainie myśliwców MiG-29, choć okazało się, że BBN takie informacje posiadało. Różnice w sposobie pracy i analizowania danych pogłębiają niektóre napięcia. Przydacz kładzie nacisk na relacje z partnerami zagranicznymi, a Cenckiewicz krytycznie ocenia decyzje komunikacyjne i stawia na własną wizję bezpieczeństwa.
Bez jasnej koordynacji rywalizacja może z czasem zacząć wpływać na tempo podejmowania decyzji w Pałacu Prezydenckim. Między frakcjami zaczynają pojawiać się także domysły o próbach wpływania na decyzje Nawrockiego z zewnątrz, zarówno przez polityków PiS, jak i inne ośrodki wpływu. To sprawia, że atmosfera w Kancelarii staje się jednocześnie bardziej polityczna i mniej przewidywalna, zwłaszcza wobec zbliżających się wyzwań w relacjach z rządem Donalda Tuska.
Konflikty personalne w Pałacu Prezydenckim nie pozostają bez wpływu na szeroki kontekst polityczny. Prezydent Nawrocki od początku swojej kadencji wykazywał twardą postawę wobec rządu, w tym rekordową liczbę wetowanych ustaw, co samo w sobie wzmacnia polityczne napięcie między pałacem a rządem Donalda Tuska.
Braki w przepływie informacji wewnątrz Kancelarii mogą jednak ograniczać zdolność prezydenta do skutecznego działania i komunikacji z innymi instytucjami państwa. Fragmentacja wśród najbliższych współpracowników oznacza, że decyzje strategiczne mogą być opóźniane lub podejmowane niejednolicie.
Jednocześnie politycy PiS, których część osób w Pałacu reprezentuje, już zaczynają przygotowywać własne stanowiska pod kątem przyszłych wyborów parlamentarnych w 2027 r., co może jeszcze bardziej komplikować współpracę między prezydentem a tą częścią jego zaplecza politycznego.
