Connect with us

NFL

Najnowsze wieści❗❗ ➡

Published

on

W wielkoszlemowym Australian Open kibice ostrzyli sobie zęby na starcie aktualnej z byłą podopieczną Tomasza Wiktorowskiego. Odkąd Naomi Osakę prowadzi były trener Igi Świątek, jeszcze nigdy nie doszło do takiego pojedynku. Teraz okazuje się, że mogła być to jedna z ostatnich okazji. Najnowsze wieści z obozu Japonki przekazał dziennikarz Karol Stopa, a kluczowe będzie to, co stanie się do Indian Wells.

Tym razem nie doszło do konfrontacji Osaki ze Świątek w 4. rundzie Australian Open ze względu na wycofanie się zawodniczki z ważnego powodu. Osaka narzekała na problemy zdrowotne, o czym przekazała w oficjalnym komunikacie.

“Musiałam podjąć trudną decyzję o wycofaniu się, aby zająć się czymś, co wymaga uwagi mojego ciała po ostatnim meczu. Byłam bardzo podekscytowana możliwością kontynuowania gry, a ten turniej miał dla mnie ogromne znaczenie, więc konieczność wycofania się łamie mi serce, ale nie mogę ryzykować dalszych kontuzji, aby móc wrócić na kort” — przekazała.

Okazuje się, że być może nie będzie już wielu okazji, by Osaka pod okiem Wiktorowskiego zagrała z Igą Świątek. Najnowsze wieści w sprawie przyszłości Wiktorowskiego i Japonki przekazał dziennikarz Karol Stopa.

— Nie za wiele zagrała dobrych pojedynków. Raz czy dwa było kilka takich sytuacji, że ona jest już blisko tej Osaki, która wygrywała z Sereną Williams i triumfowała w Nowym Jorku i w Melbourne. To były przecież wielkie wyniki. A tu się okazuje, że po tej przerwie [macierzyńskiej] już tak dobrze nie wygląda — zaczyna Stopa w podcaście “Trzeci Serwis”.

My dziś na Osakę patrzymy pod trochę innym kątem ze względu na Tomka Wiktorowskiego, który pojawił się w jej obozie. Wszystkie obliczenia związane z potencjalnym meczem Świątek — Osaka też miały podtekst personalny. Co do tenisowej formy, to tak pewnie będzie. Albo Tomek zdoła jej narzucić swój rytm, albo to może być krótka przygoda. Z tego, co słyszałem, są umówieni do Indian Wells, a później ma nastąpić weryfikacja — dodaje.

Niestety albo stety, jak kto woli, te wielkie zawodniczki, które już wygrały turniej Wielkiego Szlema — np. Emma Raducanu — mają kłopot, żeby to zrobić po raz kolejny. To nie jest takie proste, jeśli mają jakieś przejścia. To samo jest chyba z Osaką. Ja wielkim optymistą nie jestem — kończy dziennikarz Eurosportu w rozmowie z Lechem Sidorem.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247