NFL
Najnowsze ustalenia w sprawie Jana Pawła II. Prześwietlono archiwa krakowskiego Kościoła Czytaj więcej:
Ponowne otwarcie archiwów krakowskiej kurii umożliwiło dziennikarzom „Rzeczpospolitej” przeprowadzenie szczegółowej kwerendy. Analizie poddano także dokumenty z Instytutu Pamięci Narodowej, które pozwalają dokładniej odtworzyć działania kardynała Karola Wojtyły w latach 1962–1978, kiedy pełnił funkcję metropolity krakowskiego.
Sprawa była szeroko komentowana w mediach przez ostatnie dekady – pojawiały się oskarżenia, że Wojtyła miał tuszować przypadki pedofilii wśród duchownych, przenosząc ich z parafii do parafii, aby uniknęli odpowiedzialności. Tymczasem dokumenty wykazują coś zupełnie innego.
Jak wyglądały działania kardynała Wojtyły
Z analizy materiałów wynika, że metropolita krakowski nie chronił przestępców. Wręcz przeciwnie – podejmował działania szybkie i zgodne z ówczesnym prawem kościelnym. W niektórych przypadkach jego decyzje były wyprzedzające standardy epoki.
Przykładem jest sytuacja z 1969 roku, kiedy ksiądz podejrzewany o wykorzystywanie dzieci został skierowany przez Wojtyłę na badania psychiatryczne. Dla tamtych czasów był to ruch nowatorski i ponadstandardowy, świadczący o powadze, z jaką kardynał traktował zarzuty wobec duchownych.
Dziennikarze podkreślają, że nie znaleziono żadnych dowodów na przenoszenie księży w celu tuszowania ich przestępstw. Każda decyzja podejmowana przez kardynała była zgodna z prawem kościelnym i miała na celu ochronę ofiar i ściganie sprawców.
“Przygotowania do przeszczepu były koszmarem, ale wiem, że uratował mi życie”
Czytaj dalej
Pokazała, jak przygotowuje trumnę do pogrzebu. Nagranie dosłownie podbija sieć
Czytaj dalej
Kto był badany i jakie podjęto decyzje
W dokumentach przebadano między innymi przypadki księży Eugeniusza Surgenta i Józefa Loranca, którzy w latach 70. zostali skazani na kary pozbawienia wolności za seksualne wykorzystanie dzieci. Materiały wykazują, że Wojtyła nie próbował ich chronić ani ukrywać ich przestępstw – podejmował działania zgodnie z procedurami kościelnymi, w tym konsultacje i decyzje o leczeniu lub kierowaniu na badania psychiatryczne.
Analiza dokumentów jasno pokazuje, że działania kardynała były szybkie, stanowcze i często wyprzedzały standardy ówczesnego Kościoła. To kolejny dowód na to, że wiele medialnych spekulacji nie miało oparcia w faktach.
