NFL
Nagranie z A4 wywołało burzę w sieci. Kierowcy Infiniti i Opla ukarani mandatami, ale kto naprawdę zawinił? Policja wyjaśnia sytuację.
Szukaj w serwisie…
Szukaj
Wydarzenia
Polska
Śląsk
Awantura po nagraniu z A4. Policja tłumaczy mandaty
Szeryf kontra poganiacz. Burza po nagraniu z A4
Wojciech Łaskarzewski
Dziennikarz działu Wydarzenia
Data utworzenia: 24 lutego 2026, 20:17.
Udostępnij
Jedno nagranie z A4 i burza w sieci. Kierowca Infiniti jedzie lewym pasem, po chwili gwałtownie hamuje. Za nim Opel trzyma się zbyt blisko, ignorując ograniczenie prędkości. W komentarzach jednego nazwano “szeryfem lewego pasa”, drugiego “poganiaczem”. Kto zawinił bardziej? Gdy internet zawrzał, śląska policja postanowiła wyjaśnić wysokość mandatów.
Nagranie z wideorejestratora policji na autostradzie A4.4
Zobacz zdjęcia
Nagranie z wideorejestratora policji na autostradzie A4. Foto: Śląska Policja
Sytuację z 18 lutego zarejestrował wideorejestrator policjantów z gliwickiej “autostradówki”. Na filmie widać, jak 63-letni kierowca Infiniti porusza się skrajnym lewym pasem, mimo że — jak podkreśla policja — miał możliwość zjazdu. W pewnym momencie hamuje bez wyraźnej przyczyny, utrudniając ruch jadącemu za nim Oplowi.
Policjanci ukarali obu kierowców. 63-latek z Infiniti dostał 500 zł mandatu i 8 punktów karnych. Dodatkowo 100 zł za nieprawidłowości techniczne pojazdu.
30-letni mieszkaniec Piaseczna z Opla zapłacił w sumie 900 zł. Otrzymał 7 punktów za przekroczenie prędkości, 5 za brak wymaganej odległości oraz kolejne grzywny za stan techniczny auta i zabezpieczenie ładunku.
Pod nagraniem szybko pojawiły się komentarze podważające zasadność mandatu dla kierowcy Infiniti. W odpowiedzi Policja Śląska opublikowała dodatkowe wyjaśnienie.
Funkcjonariusze podkreślili, że na tym odcinku A4 obowiązuje kaskadowe ograniczenie prędkości. Najpierw do 120 km na godz., a następnie do 100 km na godz. Kierowca Infiniti nie zwolnił odpowiednio wcześnie, a jego gwałtowne hamowanie było — jak wskazano — “niewspółmierne do sytuacji drogowej i naruszało przepisy Prawa o ruchu drogowym”.
W komentarzach zawrzało.
“Temu co hamował zatrzymać prawko” — pisze jeden z internautów.
“Infiniti hamował, żeby zwolnić do przepisowej prędkości” — odpowiada inny.
“Obaj są winni” — podsumowuje kolejny.
Nagranie pokazuje sytuację, która wielu kierowcom nie jest obca. Lewy pas, presja z tyłu i nerwowa reakcja. Tym razem skończyło się tylko na mandatach.
