NFL
Nagranie widział cały świat
Reprezentacja Szwecji przystępowała do meczu podbudowana wcześniejszym zwycięstwem nad Ukrainą, które wyraźnie poprawiło nastroje w drużynie. Mimo że wcześniejsze wyniki w eliminacjach do mundialu były dalekie od oczekiwań, ten jeden triumf sprawił, że wiara w końcowy sukces ponownie odżyła. W Sztokholmie było to wyczuwalne niemal na każdym kroku – od rozmów kibiców po przekaz medialny.
Nie oznaczało to jednak, że gospodarze zamierzali zlekceważyć Polaków. Wręcz przeciwnie – od początku przygotowań do spotkania wyraźnie akcentowano konieczność zachowania czujności. Szczególną uwagę zwracano na największe zagrożenie w ofensywie „Biało-Czerwonych”, czyli Roberta Lewandowskiego.
Nazwisko kapitana reprezentacji Polski regularnie pojawiało się podczas konferencji prasowych. Zarówno Victor Lindelof, jak i selekcjoner Graham Potter wielokrotnie odnosili się do jego umiejętności, co tylko potwierdzało, jak dużym respektem darzony jest polski napastnik. Również lokalne media nie miały wątpliwości, kto może być kluczową postacią tego spotkania.
Robert Lewandowski, fot. KAPiF
Gwizdy na Strawberry Arena. Tak kibice przywitali reprezentację Polski
Na trybunach Strawberry Arena w Solnej kibice zaczęli pojawiać się stopniowo, choć spora część z nich zajęła miejsca już około godziny 20:00, gdy na murawie rozpoczęły się pierwsze rozgrzewki. Najpierw na boisku pojawili się bramkarze obu reprezentacji, a chwilę później dołączyli do nich zawodnicy z pola.
Już wtedy można było zauważyć, że gospodarze nie zamierzają stworzyć przyjaznej atmosfery dla rywali. Polscy piłkarze – Kamil Grabara, Bartłomiej Drągowski oraz Mateusz Kochalski – zostali przywitani gwizdami, które wyraźnie niosły się po stadionie. Podobna reakcja spotkała kolejnych zawodników wychodzących na murawę.
Był to wyraźny sygnał ze strony szwedzkich kibiców, że zamierzają wywrzeć presję na drużynie Jana Urbana już od pierwszych chwil obecności na boisku. Atmosfera robiła się coraz bardziej napięta, a emocje rosły wraz ze zbliżającym się początkiem meczu.
Reakcja na Lewandowskiego. Kibice Szwecji nie mieli wątpliwości
Kulminacyjny moment nastąpił podczas oficjalnego odczytywania składów obu zespołów. Wtedy uwaga całego stadionu skupiła się na jednym nazwisku. Kibice gospodarzy wyraźnie czekali na moment, w którym spiker wypowie nazwisko Roberta Lewandowskiego.
Gdy tylko to nastąpiło, z trybun rozległo się wyraźnie głośniejsze buczenie niż w przypadku innych reprezentantów Polski. Reakcja była natychmiastowa i zdecydowana, co pokazało, że to właśnie kapitan „Biało-Czerwonych” jest dla Szwedów najważniejszym punktem odniesienia.
Takie zachowanie kibiców nie było przypadkowe. Wszystko wskazuje na to, że doskonale zdają sobie sprawę, kto może przesądzić o losach spotkania. Skupienie uwagi właśnie na Lewandowskim pokazuje, jak duży respekt budzi on wśród rywali – nie tylko na boisku, ale również poza nim.
