NFL
Nagły zwrot ❗❗😲😲😲
W środowe południe sędziowie Magdalena Bentkowska oraz Dariusz Szostek oficjalnie dołączyli do składu Trybunału Konstytucyjnego. Choć Sejm wybrał w marcu aż sześcioro nowych sędziów, zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego otrzymała tylko ta dwójka.
W uroczystości brał udział prezes TK Bogdan Święczkowski, a szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki zapewnił, że „miejsca do pracy orzeczniczej dwóch nowych sędziów czekają”. Na ten moment poza murami Trybunału pozostają wciąż Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska.
Decyzja prezydenta Nawrockiego, choć kończy miesiące całkowitego zastoju, spotkała się z mieszanymi reakcjami ze względu na swój wybiórczy charakter, pozostawiając większość wybranych przez Sejm prawników w niepewności.
Rachunek prezydenckiej kadencji
Podczas briefingu prasowego szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki wyjaśnił, że Karol Nawrocki kierował się przede wszystkim chronologią swojego mandatu.
Prezydent przyjął zasadę, że odpowiada za obsadę tylko tych miejsc, które zwolniły się po jego zaprzysiężeniu, czyli po 6 sierpnia 2025 roku. Bogucki podkreślił, że od tego dnia w TK wygasły dokładnie dwa mandaty.
„Prezydent uznał, że to jest podstawowa odpowiedzialność jego jako głowy państwa […] żeby te dwa wakaty obsadzić” – tłumaczył urzędnik.
Według KPRP to podejście „porządkuje kwestie wokół Trybunału” i pozwala prezydentowi brać pełną odpowiedzialność za to, co dzieje się w trakcie jego urzędowania, bez konieczności rozstrzygania sporów o wakaty powstałe za czasów jego poprzednika.
Skandal przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Haniebne, jak potraktowano Polaków
Czytaj dalej
Nowe fakty o wykształceniu prezydenta. Ta szkoła budzi wielkie emocje
Czytaj dalej
Powrót do orzekania w pełnym składzie
Drugim argumentem za zaprzysiężeniem dokładnie dwojga sędziów była czysta matematyka i chęć przywrócenia sprawności instytucji. Do tej pory w Trybunale orzekało jedynie dziewięciu sędziów, co paraliżowało prace tzw. pełnego składu, do którego potrzeba co najmniej 11 osób.
Zaprzysiężenie Bentkowskiej i Szostka pozwala zatem osiągnąć to ustawowe minimum.
„Dwoje sędziów (…) dopełnia ten wymóg ustawowy, żeby Trybunał Konstytucyjny działał w rozumieniu ustawy” – zaznaczył Zbigniew Bogucki.
Dzięki temu ruchowi TK może od dziś zajmować się najważniejszymi sprawami ustrojowymi, które przez ostatnie miesiące czekały w zamrażarce. Kancelaria argumentuje, że działanie to ma naturę pragmatyczną i porządkującą, dając szansę na wyjście z największego pata decyzyjnego ostatnich lat.
Zbigniew Bogucki | Anita Walczewska/East News
Apel o koniec „cenzurowania” Sejmu
Mimo podniosłej atmosfery, nowo zaprzysiężeni sędziowie nie kryli krytycznych uwag pod adresem selektywnej decyzji głowy państwa. Magdalena Bentkowska tuż po ceremonii wezwała prezydenta do zaprzysiężenia pozostałej czwórki kolegów i koleżanek.
„Pałac Prezydencki nie może cenzurować dokonanego przez Sejm wyboru” – stwierdziła dobitnie sędzia.
W podobnym tonie wypowiedział się Dariusz Szostek, przypominając, że „prezydent ma obowiązek odebrać ślubowanie” i ostrzegając, że skład mniejszy niż 15 sędziów zawsze będzie obarczony ryzykiem wadliwości prawnej.
Sytuacja pozostaje dynamiczna, zwłaszcza że już w czerwcu i wrześniu 2026 roku wygasną kadencje kolejnych dwóch sędziów: Andrzeja Zielonackiego i Justyna Piskorskiego.
Bądź na bieżąco – najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
