NFL
Na tym kamery się nie skupiły. Finał awantury będzie w sądzie. “To był amok”

Dalszy ciąg sejmowej awantury. Kiedy wszyscy skupili swoją uwagę na Jarosławie Kaczyńskim i Romanie Giertychu, równie gorąco działo się tuż obok. Jak ustalił “Fakt”, zaiskrzyło między posłami Mariuszem Goskiem i Tomaszem Trelą. Słyszymy, że miały paść groźby. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
Kłótnia posłów Mariusza Goska i Tomasza Treli.7
Zobacz zdjęcia
Kłótnia posłów Mariusza Goska i Tomasza Treli. Foto: Sejm TV / –
Przypomnijmy. W środę doszło do wielkiej awantury na sejmowej mównicy. Do gardeł skoczyli sobie prezes PiS i poseł KO, Roman Giertych. Kaczyński rzucał oskarżenia w kontekście śmierci swojej długoletniej asystentki Barbary Skrzypek. Nazwał znanego prawnika “łobuzem” i “sadystą”. Z zapowiedzi polityka KO wynika, że będzie dochodził swoich praw i domagał się przeprosin.
Okazuje się, że utarczka Kaczyńskiego z Giertychem nie była jedyna. O jej kulisach opowiedziała “Faktowi” Katarzyna Piekarska. — Kamery chyba nie uchwyciły, jak poseł Gosek w dużym uniesieniu krzyczał do pana posła Treli, żeby zajął lub zainteresował się swoją rodziną, bo służby się nią interesują — słyszymy.
Jak go zapytałam, skąd to wie, to odpowiedział, że wie i zarzucił, że będzie z tego afera
— relacjonuje posłanka KO.
Z pytaniem o zaskakującą sprawę “Fakt” zwrócił się do posła Goska. — Podchodzę i mówię mu “zamknęliście niewinnego człowieka, to jest art. 189 Kk i za to będziecie siedzieć”. Później powiedziałem, bo pogorszyło się zdrowie pana ministra Ziobry, “ty się lepiej zajmij człowieku rodziną tak, jak musi się zajmować minister Ziobro” — relacjonuje poseł PiS.
— Poseł Trela musi zrozumieć, że rodzina to świętość, także dla każdego polityka. I to on ten szacunek i empatię powinien odnaleźć w stosunku do rodziny ministra Ziobry. Wcześniej wielokrotnie poseł Trela atakował w mediach i wpisami na profilu X. Tak, to też czasami czyta rodzina. Odnośnie do słów o służbach, groźba musi wzbudzić przesłankę, że jest realna do spełnienia. Nie znam pana Siemoniaka — kierującego służbami ani pana Bodnara — kierującego prokuraturą. Nigdy się z nimi nie kontaktowałem, w przypadku realnych setek gróźb, które ja otrzymuje. Jak chce poseł Trela dowiedzieć się, czym są faktyczne groźby i ile oni ściągnęli ich na nas i nasze rodziny, to chętnie taką dyskusję z nim stoczę i okaże materiał to potwierdzający — komentuje Gosek.
