NFL
Muzyk disco polo zginął w wypadku. Co kryje się w wynikach badań? Śledczy nabierają wody w usta

Łukasz Obszyński znany szerszej publiczności jako Dj Yogas zginął w strasznym wypadku w Werbkowicach na Lubelszczyźnie. Jego samochód zderzył się z ciężarówką wojskową, 39-latek poniósł śmierć na miejscu. Jak się okazuje, prokuratura otrzymała już wyniki badań toksykologicznych artysty disco polo, ale nie zamierza o nich informować.
Do straszliwego wypadku doszło 21 stycznia w Werbkowicach, na trasie nr 74 w stronę Hrubieszowa. Audi, którym jechał Łukasz Obszyński, muzyk disco polo, zderzył się czołowo z pojazdem wojskowym. Jak informowała wówczas “Fakt” Edyta Krystkowiak, rzeczniczka prasowa policji w Hrubieszowie, 39-latek wyprzedzał pojazd jadący przed nim, zjechał na przeciwległy pas i uderzył czołowo w wojskowego Stara, którym jechało siedem osób. Dj Yogi poniósł śmierć na miejscu, ranny został natomiast jeden z pasażerów pojazdu wojskowego.
Jak informuje, O2, cały czas trwa śledztwo prokuratury w sprawie wypadku. Po tragedii zlecone zostały badania toksykologiczne zmarłego muzyka disco polo, by ustalić, czy znajdował się on pod wpływem alkoholu albo innych środków odurzających. Okazuje się, że śledczy otrzymali już wyniki, ale nie będą informować o tym, co stwierdzono.
— W aktach sprawy znajdują się opinie toksykologiczne dotyczące uczestników wypadku, jednakże z uwagi na dobro postępowania ich treści prokuratura nie ujawni. Do chwili obecnej nie uzyskano natomiast opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej opartej na przeprowadzonej sekcji zwłok — powiedział w rozmowie z O2 prok. Jakub Litwińczuk, Prokurator Rejonowy w Hrubieszowie.
Nie wiadomo też, z jaką prędkością jechał Łukasz Obszyński. Konieczne będzie sporządzenie opinii biegłego w przedmiocie rekonstrukcji przebiegu wypadku drogowego.
DJ Yogas to postać niezwykle ceniona w kręgach muzyki disco polo. Jego kariera muzyczna zaczęła się od współpracy z zespołem Baflo, a później rozkwitła dzięki angażowi w projekty Energy Girls oraz Lejdi M. Jego talent i oddanie dla muzyki przyniosły mu szacunek w branży.
