NFL
Mówią o nim “bóg”, “geniusz”, “Armand Duplantis łyżwiarstwa” 😍 Więcej ➡️
Nawet nie wiem, jak będziemy to nazywać. Czy istnieje takie słowo w języku polskim?” — zastanawiał się Przemysław Babiarz, komentując zawody łyżwiarzy figurowych na antenie Telewizji Polskiej. Tym rozważaniom nie ma się co dziwić, bo popisy Ilii Malinina przekraczają granice ludzkiej wyobraźni. Międzynarodowa Unia Łyżwiarska musiała nawet zmienić przepisy, by za nim nadążyć. A podczas igrzysk olimpijskich w Mediolanie Amerykanin może wykonać skok, jakiego świat jeszcze nie wiedział.
Mówią o nim “bóg”, “geniusz”, “Armand Duplantis łyżwiarstwa”. Porównania do szwedzkiego tyczkarza, rekordzisty świata, są jak najbardziej zasadne. 21-letni Ilia Malinin, podobnie jak on, w ostatnich dwóch sezonach zdominował rywalizację na lodowiskach, wygrywając w każdym starcie, w tym dwukrotnie na mistrzostwach światach i w finałach cyklu Grand Prix. Do niego należy też rekord świata w programie dowolnym (238,24 pkt) i kwestią czasu jest poprawienie najlepszego wyniku w łącznej nocie za dwa programy.
Przeciętnego widza w łyżwiarstwie figurowym najbardziej interesują skoki. Tych wyróżniamy sześć: Toeloop, Salchow, Rittberger, Flip, Lutz i Axel. Ten ostatni jest przypadkiem szczególnym, bo jako jedyny jest wykonywany z najazdu przodem, a lądowany tyłem. W praktyce oznacza to, że zawodnik skaczący np. potrójnego Axla, wykonuje w powietrzu trzy i pół obrotu. I to dlatego skok nazwany od imienia jego wynalazcy, Axla Paulsena, jest uznawany za najtrudniejszy.
Pierwszy skok z czterema obrotami świat zobaczył już w 1988 r. Był to poczwórny Toeloop wykonany przez Kanadyjczyka Kurta Browninga podczas mistrzostw świata. Wraz z upływem lat kolejne skoki zaczynały być wykonywane z czterema obrotami, ale poczwórny Axel pozostawał w strefie marzeń. Bezskutecznie wykonać próbował go Japończyk Yuzuru Hanyu. Aż pojawił się Malinin. W 2022 r., podczas zawodów U.S. International Classic, jako pierwszy człowiek w historii wykonał poczwórnego Axla.
Przed laty w naszym klubie był zawodnik, Jan Bielecki, mistrz polski juniorów. Kiedyś poprosiłam go o adres e-mail, by wysłać mu muzykę do programu. W nazwie maila był poczwórny Axel. Pomyślałam, że ma ogromną fantazję, skoro myśli, że możliwe jest wykonanie takiego skoku. A jednak dożyliśmy takich czasów — mówi nam Jolanta Baryla, trener i Prezes Zarządu klubu MKŁ.
Na tym Malinin się jednak nie zatrzymuje. Już teraz wykonuje piekielnie trudną kombinację poczwórnego Axla z potrójnym Toeloopem. W grudniu 2025 r. świat obiegło nagranie, w którym Amerykanin w odstępie kilku sekund wykonuje dwa poczwórne Axle.
Jest niemal pewne, że w Mediolanie Malinin zostanie pierwszym łyżwiarzem w historii, który wykona poczwórnego Axla na igrzyskach olimpijskich. A może to nie koniec. Już od dłuższego czasu spekuluje się, że w przyszłości 21-letni łyżwiarz może pokusić się o wykonanie skoku z — uwaga — pięcioma obrotami. Sam do tej pory twierdził, że spróbuje to zrobić dopiero po najważniejszej imprezie czterolecia. Ale w ostatnich dniach wydawał się zmieniać zdanie.
Czy zobaczycie skok z pięcioma obrotami na igrzyskach? Może tak, może nie. Zobaczymy. Nie ukrywam, że myślę o tym, czy to zrobić. Chyba potrzymam was w napięciu, bo czasami daję zbyt dużo wskazówek w sprawie moich planów. Fizycznie jestem na to gotowy — stwierdził, pytany przez dziennikarzy po przylocie do Włoch. Gotowa jest także Międzynarodowa Unia Łyżwiarska (ISU), która — reagując na to, co robi Malinin — dodała do swoich przepisów tabelę punktacji za skoki z pięcioma obrotami, od razu zakazując jednak wykonywania ich w programie krótkim oraz jako skoków solo w programie dowolnym.
