NFL
Mówi o tym cała Polska 😱
Podczas wizyty w Stalowej Woli premier Donald Tusk podkreślił znaczenie inwestowania w krajowy przemysł zbrojeniowy. Zaznaczył, że środki finansowe trafią bezpośrednio do miejscowej huty, a nie do zagranicznych podmiotów. W mediach społecznościowych opublikował również oświadczenie, w którym w ostrych słowach odniósł się do działań opozycji.
– Jesteśmy w Stalowej Woli, o której ostatnio było tak głośno. Przywożono tu działaczy partyjnych, organizowano protesty przeciwko ogromnym środkom, jakie mają zasilić tę hutę – podobnie jak inne zakłady polskiego przemysłu zbrojeniowego. Pojawiały się hasła, że to pieniądze dla Niemców – mówił w poniedziałek premier.
W nagraniu, które szybko zyskało rozgłos w mediach, szef rządu zwrócił uwagę na skalę planowanego wsparcia.
– Postaram się to wytłumaczyć najprościej jak potrafię. Patrzcie mi na usta – 20 miliardów, tylko dla tej huty. Stalowa Wola, Podkarpacie, Polska. Dotarło, zakute łby? – stwierdził.
Donald Tusk, fot. Filip Naumienko/REPORTER
Opozycja mocno krytykuje szefa rządu
Słowa Donald Tusk szybko spotkały się z reakcją polityków Prawo i Sprawiedliwość, którzy otwarcie skrytykowali ton wypowiedzi premiera.
Mateusz Morawiecki odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych, przywołując kontekst wcześniejszych decyzji dotyczących Huty Stalowa Wola.
– Donaldzie, niech ci asystent przetłumaczy, co tu napiszę: Huta Stalowa Wola. Za Tuska – częściowo sprywatyzowana w ręce Chińczyków. Za PiS – uratowana i dofinansowana. Dotarło? – napisał były premier.
W podobnym tonie wypowiedzieli się inni przedstawiciele ugrupowania. Marcin Horała zwrócił uwagę na, jego zdaniem, praktyczny wymiar całej dyskusji.
– To, że nie podoba mi się oferta jednego banku, nie znaczy, że nie mogę wziąć kredytu w innym i dokonać zakupu. Wystarczająco prosto? – stwierdził.
Janusz Cieszyński skomentował natomiast styl wystąpienia szefa rządu, zarzucając mu brak powagi.
– Najpierw lekceważysz, potem wyśmiewasz, teraz wyzywasz od „zakutych łbów”. Ewidentnie ktoś jest coraz bardziej zestresowany – napisał.
Z kolei Zbigniew Kuźmiuk wyraził zdziwienie ostrym językiem użytym przez premiera.
– Nie wierzę, że to tekst premiera. Tak mógł napisać tylko jakiś cham i prostak – ocenił.
Europoseł PiS Waldemar Buda poinformował z kolei, że skierował sprawę wypowiedzi premiera do komisji etyki poselskiej.
Wiadomo skąd pochodzi mięso z Dino. To Polacy kupują na mięsnym w markecie
Czytaj dalej
Wielu właścicieli zapłaci podatek od fotowoltaiki. Kluczowe, gdzie zamontowali panele
Czytaj dalej
Prezydencki minister odniósł się do słów premiera
O słowa Donalda Tuska podczas konferencji prasowej pytany był też szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki.
– Widziałem dziś wpis pana premiera, który próbował wycofywać się z tego pogardliwego, obraźliwego, nieprzystającego nie tylko premierowi, ale i przyzwoitemu człowiekowi stwierdzenia, ale to już się rozlało, mleko się rozlało – ocenił.
Dodał również, że w jego opinii szef rządu świadomie podgrzewa emocje polityczne.
– Donald Tusk jest specjalistą od zaostrzania sporu i podsycania wojny polsko-polskiej, wzniecania kolejnych konfliktów dla doraźnych korzyści politycznych. Myślę, że i w tym przypadku mieliśmy z tym do czynienia – mówił.
Prezydencki minister stwierdził także, że tego typu wypowiedzi nie powinny mieć miejsca w debacie publicznej.
– Myślę, że taka wypowiedź powinna dyskwalifikować nie tylko premiera, nie tylko człowieka życia publicznego, ale myślę, że każdego normalnego, przyzwoitego, dobrze wychowanego człowieka. Rozumiem, że PR-owcy trafili w czułą nutę, strunę „wrażliwości” pana premiera i premier powiedział to, co powiedział – stwierdził.
Na zakończenie podsumował krótko:
– Takiego mamy premiera, trudno, trzeba go zmienić.
