Connect with us

NFL

Mocny głos liderek światowego rankingu 🤭 Więcej ➡️

Published

on

W mediach znów pojawił się rewolucyjny pomysł dotyczący zmiany formatu tenisowej rywalizacji wśród kobiet. Czołowe zawodniczki nie są przekonane do propozycji, która wyszła ze strony dyrektora Australian Open Craiga Tiley’a. Do sprawy odniosła się między innymi Iga Świątek, która wprost stwierdziła, że pomysł “nie ma sensu”. Równie stanowczy sprzeciw wyraziła Aryna Sabalenka.

Dyskusja o ewentualnym wydłużeniu meczów kobiet w turniejach wielkoszlemowych ponownie nabrała tempa. Australijczyk tuż przed finałem rywalizacji mężczyzn tegorocznego Australian Open zasugerował, że warto rozważyć zmianę obowiązującego formatu w decydujących fazach turniejów.

Powinniśmy spojrzeć na ostatnie mecze — ćwierćfinały, półfinały i finały — i rozważyć wprowadzenie formatu do trzech wygranych setów także po stronie kobiet — powiedział Craig Tiley krótko przed finałem Carlos Alcaraz — Novak Djoković. — To coś, co powinniśmy umieścić w agendzie i zacząć omawiać z zawodniczkami, ponieważ niektóre mecze w tych końcowych rundach byłyby fascynujące, gdyby rozgrywano je do trzech wygranych setów — przyznał, cytowany przez portal tennisuptodate.com.

Propozycja wywołała mieszane reakcje w kobiecym środowisku tenisowym. O możliwość rozgrywania spotkań do trzech wygranych setów zapytano między innymi Igę Świątek. Sześciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych w ostatnich sezonach wielokrotnie dominowała rywalki, kończąc najważniejsze mecze w imponującym stylu i w bardzo krótkim czasie. Podczas Wimbledonu w półfinale oddała Belindzie Bencic zaledwie dwa gemy (6:2, 6:0), a w finale pokonała Amandę Anisimovą podwójnym “bajglem” (6:0, 6:0).

Polka podchodzi jednak do pomysłu z dużą ostrożnością. — Myślę, że w świecie, który teraz tak bardzo przyspiesza, to nie ma sensu, żebyśmy grały aż tak długie mecze. Zwłaszcza że trudno byłoby utrzymać jakość gry przez całe spotkanie — powiedziała 24-letnia Polka. — Ale jeśli zapytać konkretnie o moją grę, uważam się za jedną z zawodniczek, które dobrze radzą sobie z wytrzymałością i długimi meczami. Być może miałabym pewną przewagę — przyznała.

Nasza zawodniczka przyznała wprost, że taka zmiana mogłaby spowodować rewolucję w kobiecym tenisie. — Szczerze mówiąc, nigdy nie grałam tak długiego meczu, więc nie wiem, jak zareagowałoby moje ciało. Myślę też, że zmieniłby się cały sezon, bo musiałybyśmy wszystko inaczej planować i przygotowywać się do tych naprawdę długich spotkań. Na pewno pojawiłoby się wiele, wiele więcej pytań dotyczących terminarza — podkreśliła.

Temat powrócił także podczas turnieju Qatar Open w Dausze. Amanda Anisimova, która broniła tam tytułu, lecz ostatecznie wycofała się już w pierwszej rundzie z powodu kontuzji, jasno określiła swoje stanowisko. — Zawsze grałyśmy do dwóch wygranych setów, więc to byłaby dla nas szalona zmiana. Poza tym to bardzo duże obciążenie dla kobiecego organizmu. Dlatego zdecydowanie wolę grać do dwóch wygranych setów — zaznaczyła cytowana przez tenisowy portal.

Sceptycznie do propozycji podchodzi również Jasmine Paolini. — W tej chwili nie uważam, że to dobry pomysł. Szczerze mówiąc, może lepiej byłoby skrócić mecze mężczyzn przynajmniej do ćwierćfinałów. Nie jestem pewna. Oczywiście niektóre świetne mecze są możliwe właśnie w formacie do trzech wygranych setów, ale to bardzo wymagający turniej. Widzieliśmy też, że dla mężczyzn Australian Open był wyczerpujący. Może od ćwierćfinałów taki format miałby sens — stwierdziła.
— Ale w przypadku kobiet nie sądzę, żeby to był dobry pomysł. Jesteśmy inaczej zbudowane fizycznie. Skoro dla mężczyzn turniej był fizycznie wymagający, to dla nas byłoby to jeszcze trudniejsze. To nie jest żadna tajemnica — po prostu różnimy się budową ciała — wyjaśniła.

Podobne stanowisko wcześniej zajęła Aryna Sabalenka. Białorusinka, choć uważa się za jedną z najlepiej przygotowanych fizycznie tenisistek w tourze, nie jest przekonana do wydłużenia spotkań. — Myślę, że fizycznie jestem jedną z najsilniejszych zawodniczek. Może byłoby to dla mnie korzystne. Ale nie jestem gotowa grać pięciu setów. Uważam, że to za duże obciążenie dla kobiecego organizmu. Nie jesteśmy przygotowane na taką ilość gry. Myślę, że zwiększyłoby to liczbę kontuzji. To nie jest coś, co brałabym pod uwagę — mówiła stanowczo.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247