NFL
Mocny apel! Więcej ➡️
Były prezes PZN nie wytrzymał! Chodzi o przepychanki między Adamem Małyszem a Radosławem Piesiewiczem. Obie strony oraz Przegląd Sportowy Onet otrzymały list otwarty napisany przez Pawła Włodarczyka, w którym znajdujemy jasne stanowisko. “On ma jechać” — przesądza w sprawie wyjazdu alpejczyków na igrzyska i zwraca się do prezesa PKOl, nie mogąc zrozumieć, dlaczego tak zachował się wobec związku. Mamy pełną treść listu
Przez lata odpowiadał za to, jak rozwijało się narciarstwo w Polsce. — Gdy objąłem funkcję prezesa PZN w 1994 r., nie mieliśmy nic — wspominał w rozmowie z Natalią Żaczek na łamach Przeglądu Sportowego Onet. Dziś z ogromnym niepokojem patrzy na to, co dzieje się wokół sensacyjnych zmian w kadrze na igrzyska olimpijskie Mediolan-Cortina.
Pojawiają się sugestie, że zmiana decyzji PZN przez PKOl jest zakulisową zemstą Radosława Piesiewicza na Adamie Małyszu, który był w ostatnich miesiącach głośnym krytykiem poczynań szefa PKOl. Do tego Włodarczyk wspomina o wieloletnich błędach.
“Związek PZN popełnił w tym czasie, jak widać, wiele błędów i chodzi w tym przypadku o ocenę jego pracy, ona jest od około 6-8 lat postrzegana przez większość środowiska negatywnie. Przez te lata organizacyjnie związek cofnął się do tyłu znacząco” — analizuje.
PKOl postanowił nominować do wyjazdu na IO Michała Jasiczka zamiast Piotra Habdasa, który znalazł się na liście PZN. Dla byłego prezesa PZN sytuacja jest klarowna, choć ma nie wynikać to z medialnych przekazów.
“Sytuacja przedstawiana w mediach nie do końca jest jasna. Jeżeli zostały ustalone kryteria uczestnictwa przed tym sezonem i one zostały wypełnione przez Piotra Habdasa to nie ma tu żadnej dyskusji — on ma jechać na olimpiadę” — apeluje w liście otwartym.
Ogromną burzę wywołuje także sytuacja wokół Nikoli Komorowskiej i Anieli Sawickiej, ale byłego szefa PZN nie do zrozumienia jest decyzja Piesiewicza bez rozmów ze związkiem. “Dzisiaj ze zdumieniem przyjmuję Pana i członków zarządu decyzję o zamianie nazwisk dwóch alpejczyków i to w skandalicznej sytuacji, bez wysłuchania strony PZN i bez zgody PZN” — pisze do prezesa PKOl.
