NFL
Miał mieć urodziny, będzie pogrzeb… “Wysłaliśmy paczkę. Nigdy jej nie dostanie”

We wtorek 8 kwietnia José Dueñez obchodziłby 26. urodziny. Nie będzie jednak świętowania, a smutna ceremonia pogrzebowa. Mężczyzna jest jednym z czterech amerykańskich żołnierzy, którzy zginęli w wypadku na poligonie w litewskim Podbrodziu. Tragedia jego rodziców jest ogromna. Co prawda mają aż sześcioro dzieci, ale José był ich jedynym synem i ich dumą. Był najmłodszy z rodzeństwa.
Jego ojciec José Dueñez Sr. po tragedii opowiadał w mediach, że kiedy jego syn postanowił zaciągnąć się do wojska, czuł jednocześnie wielką dumę i ogromny strach. Okazało się, że nie bez powodu. Jego syn odszedł w tragicznych okolicznościach, pozozstawiając swoją rodzinę w żałobie. — Powiedziałem mu, żeby się nie zaciągał. Zaoferowałem mu samochód. Zawsze się o niego bałem, ale zginął robiąc to, co kochał — mówi ojciec żołnierza, cytowany przez telemundochicago.com.
José zostawił w rozpaczy nie tylko rodziców i siostry, ale również żonę i małego synka. Ojciec mężczyzny wyznał w mediach, że wysłał synowi paczkę z ulubionymi produktami. Niestety, już nigdy jej nie odbierze.
Nazwał swojego syna moim imieniem. Wysłaliśmy mu pudełko ze wszystkimi rzeczami, które lubił, ale nigdy go nie dostał
mówi ojciec żołnierza.
