Connect with us

NFL

Mentzen skończy jak Hołownia? “Już w zasadzie jest na tej drodze”

Published

on

Alarmujący sygnał dla Sławomira Mentzena. W nowym sondażu Instytutu Badań Pollster na zlecenie “Super Expressu” kandydat Konfederacji spada na trzecie miejsce, tracąc kilka punktów procentowych i oddalając się od Karola Nawrockiego. W rozmowie z “Faktem” prof. Rafał Chwedoruk ostrzega polityka. — Musi bardzo uważać, ponieważ już w zasadzie jest na drodze, którą przeszli niegdyś Palikot, Kukiz czy Hołownia — ocenia politolog.

Rafał Trzaskowski i Sławomir Mentzen nieznacznie tracą, Karol Nawrocki nieznacznie zyskuje — wynika z sondażu Instytutu Badań Pollster dla “Super Expressu”. Chociaż wahania są niewielkie, w przypadku kandydata Konfederacji oznaczają spadek na ostatnie miejsce podium.

Jeszcze dwa tygodnie temu głos na Mentzena oddać chciało 22 proc. badanych, a poparcie dla Nawrockiego deklarowało 21 proc. respondentów. Teraz kandydat Konfederacji może liczyć na 19 proc. ankietowanych, a Nawrocki — na 23 proc. Trzaskowski wciąż znajduje się przed nimi — w połowie marca z poparciem na poziomie 37 proc., obecnie — 35 proc.

W rozmowie z “Faktem” do spadku notowań Mentzena odnosi się politolog, prof. Rafał Chwedoruk. — Ten polityk musi bardzo uważać, ponieważ już w zasadzie jest na drodze, którą przeszli niegdyś Palikot, Kukiz czy Hołownia — ostrzega.

— W pierwszej chwili część opinii publicznej, głównie młodych wyborców, była zachwycona kandydatem trochę jakby spoza świata wielkiej polityki. Ale im bardziej się przyglądała temu kandydatowi, tym bardziej tracił on poparcie

— wyjaśnia prof. Chwedoruk.

Jak wskazuje ekspert, “w przypadku Janusza Palikota antynomia dotyczyła tego, że dostał on poparcie wyborców antypolitycznych oraz ultraliberalnych, a później próbował gwałtownego skrętu w lewo w kwestiach ekonomicznych”. — Nie był, mówiąc w skrócie, zbuntowanym trzydziestolatkiem — zauważa.

Politolog dodaje, że “w przypadku Pawła Kukiza okazało się, że idei JOW-ów tak naprawdę nikt do końca nie rozumie”. — A za werbalnym radykalizmem szła zdolność do koncyliacji z innymi graczami politycznymi w Polsce, bo trudno PSL i PiS za takie nie uznawać. Tam po prostu brakowało jakichś poważniejszych treści programowych — ocenia.

Prof. Chwedoruk podkreśla, że w przypadku Szymona Hołowni chodzi z kolei “o dziwaczny szpagat pomiędzy liberalizmem, sznytem popkulturowym a ukłonami w stronę prawicy”. — Natomiast w przypadku Sławomira Mentzena powiedziałbym, że jest on kolejnym politykiem, który wszedł w taką przestrzeń liberalno konserwatywną, której w Polsce praktycznie nie ma — wskazuje.

Nie można w Polsce być zwolennikiem turbokapitalizmu, jednocześnie być konserwatywnym światopoglądowo. Te osie podziałów biegną zupełnie inaczej — mówi politolog. Wyjaśnia, że “wyborcy libertariańscy, dla których składki na ZUS są gorsze niż trzecia wojna światowa, niekoniecznie w łatwy sposób mogą akceptować wspólnotowe, konserwatywne, endeckie wątki”.

— A ci wyborcy, którzy są bardziej narodowo konserwatywni, wyrastają z dziedzictwa skrajnie prawicowych subkultur, niekoniecznie w takim świecie libertariańskim mogą czuć się dobrze — dodaje. Wyjaśnia też, że “cała sztuka polega na tym, żeby jak najdłużej balansować między jednym a drugim”.

Z perspektywy tego polityka może lepiej byłoby nie wchodzić do drugiej tury, ponieważ ta oznaczałaby jego pełne polityczne obnażenie przed opinią publiczną, w czym interes miałyby i PO, i PiS. Tak pozostanie w sferze pewnego mitu młodego, zdolnego, niedookreślonego w wielu kwestiach polityka, co mogłoby dawać trochę większą przestrzeń na oddziaływanie na całą prawicę na przyszłość

— podsumowuje prof. Chwedoruk.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2024 Myjoy247