NFL
Marszałek Sejmu staje przed wyzwaniem związanym z poselskimi wynagrodzeniami. Czy regulamin Sejmu pozwoli na zmiany?
Szukaj w serwisie…
Szukaj
Polityka
Tysiące na biuro Romanowskiego. Czarzasty: zabrać nie można
Marszałek Sejmu ma związane ręce. Dziesiątki tysięcy płyną do Romanowskiego
Adrianna Wyszczelska
Dziennikarka działu politycznego Fakt.pl
Miłosz Ploch
Szef wideo & audio Faktu
Data utworzenia: 10 marca 2026, 12:51.
Udostępnij
ZIOBRO POZBAWIONY PIENIĘDZY! MARSZAŁEK SEJUMU TŁUMACZY DECYZJĘ WS. POSŁA PIS I MÓWI, CO Z ROMANOWSKIM
Włodzimierz Czarzasty przedstawi wniosek o ograniczenie poselskiego wynagrodzenia dla Zbigniewa Ziobry. W programie Fakt LIVE przyznał, że “zabrałby wszystko”, ale nie pozwala na to regulamin Sejmu. Wyjaśnił też, dlaczego Marcin Romanowski nadal otrzymuje tysiące złotych na biuro poselskie. Wskazał na regulamin Sejmu.
Włodzimierz Czarzasty we wtorek (10 marca) postawi na prezydium Sejmu wniosek o odebranie Zbigniewowi Ziobrze diety poselskiej i 90 proc. uposażenia. — Będzie dostawał od tego momentu 1350 zł — poinformował marszałek Sejmu. W programie Fakt LIVE wyjaśnił, że nie może odebrać posłowi PiS całego wynagrodzenia — “taki jest regulamin Sejmu, takie jest prawo”.
Zapytany, czy chciałby pozbawić byłego ministra sprawiedliwości całej wypłaty, zapewnił, że “oczywiście, że by wszystko zabrał”. — Facet nie przychodzi do roboty, jest gdzieś w Budapeszcie i ma olewający stosunek do całego życia i do swojej pracy — ocenił. Powtórzył, że “to, co można maksymalnie zabrać, to dietę i 90 proc. uposażenia, i to się dzisiaj stanie”.
Ziobro nie jest jedynym posłem PiS, który otrzymał azyl na Węgrzech. Od wielu miesięcy przebywa tam Marcin Romanowski. Chociaż były wiceszef resortu sprawiedliwości zrzekł się statusu posła zawodowego i nie pobiera wynagrodzenia parlamentarnego, otrzymuje ok. 22 tys. zł miesięcznie na prowadzenie biura poselskiego. — W biurach poselskich pracują ludzie, pracownicy — zaznaczył Czarzasty
Fakt” na początku 2025 r. odwiedził biuro posła w Biłgoraju i usłyszał od mieszkańców, że od kilku tygodni pozostawało zamknięte. — Tam pracują ludzie i nie są winni temu, że pan poseł uciekł po prostu. Takie jest prawo. Jeżeli chodzi o funkcjonowanie biura, pieniędzy zabrać nie można, bo ci panowie, jeden i drugi, nadal są posłami — mówił marszałek Sejmu.
Czarzasty zapowiedział, że “nie będą zmieniali prawa pod jeden przypadek albo drugi”.— Najgorzej jest zmieniać prawo pod konkretną osobę, bo zaraz się pojawi następna osoba i znowu trzeba będzie zmieniać — ocenił. Zapewnił też, że nie zamierza łamać prawa, by “iść na skróty i dochodzić do swojego
