Connect with us

NFL

Marek Suski wyjaśnia swoje działania podczas miesięcznicy smoleńskiej. Co wydarzyło się pod pomnikiem i dlaczego padły mocne słowa?

Published

on

Szukaj w serwisie…
Szukaj

Polityka
Suski ruszył do protestującego. Teraz tłumaczy się z akcji pod pomnikiem smoleńskim
Tak Suski tłumaczy się ze scen pod pomnikiem smoleńskim. “To łobuz”

Sylwia Bagińska
Dziennikarz i wydawca Fakt.pl

Data utworzenia: 10 lutego 2026, 12:25.
Udostępnij
Marek Suski tłumaczy się w rozmowie z “Faktem” z incydentu pod pomnikiem smoleńskim podczas obchodów miesięcznicy. Potwierdza, że odebrał protestującemu tablicę, nazywając go “łobuzem”. Jednocześnie poseł zaprzecza, że doszło do rękoczynów i twierdzi, że policja powinna zatrzymać osobę “nawołującą do zbrodni”.

Tak Suski tłumaczy się ze scen pod pomnikiem smoleńskim. “To łobuz”.
Tak Suski tłumaczy się ze scen pod pomnikiem smoleńskim. “To łobuz”. Foto: Materiały redakcyjne
Znów zawrzało na miesięcznicy smoleńskiej. Tym razem w obchodach nie uczestniczył Jarosław Kaczyński. Jego nieobecność prawdopodobnie była spowodowana wcześniejszym pobytem w szpitalu. Pojawili się za to inni czołowi politycy PiS, a także przeciwnicy obchodów.

Reagował m.in. Mariusz Błaszczak na okrzyki “kłamca”, nazywając protestujących “barbarzyńcami”. Na tym jednak nie koniec. Gdy czołowi politycy PiS kierowali się w stronę pomnika, ich spokój przerwał jeden z protestujących z transparentem. Widniał na nim napis: “Najwięksi kłamcy, złodzieje, zbrodniarze, degeneraci nie siedzą w więzieniach, ale na salach parlamentów

pewnym momencie Marek Suski z zaskoczenia podbiegł do mężczyzny i wyrwał mu transparent — relacjonował reporter “Faktu”. Na miejscu interweniowała policja. W centrum zamieszania znalazł się także Antoni Macierewicz.

Marek Suski w rozmowie z “Faktem” potwierdził, że “zabrał łobuzowi pod pomnikiem tablicę z napisami nawołującymi do zabicia Kaczyńskiego, Błaszczaka i mnie”. — Rękoczynu nie było. Nie dotykałem łobuza — dodał

Polityk twierdzi, że w całym zgiełku nie widział też Antoniego Macierewicza. Zarzucił również policji bierność. — Policja nas nie spisała. Powinni zatrzymać tego nawołującego do zbrodni — ocenił.

Redakcja “Faktu” zwróciła się już do policji o szczegółowy przebieg interwencji. Czekamy na odpowiedź

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247