NFL
Mamo, mamuniu”. Krzyku dziecka nigdy nie zapomną. Przejmująca relacja świadków tragedii w Jaworznie

Szukaj w serwisie…
Szukaj
Fakt Wydarzenia Polska Śląsk Tragedia w Jaworznie. “Mamo, mamuniu”. Dramatyczne relacje świadków wypadku
“Mamo, mamuniu”. Krzyku dziecka nigdy nie zapomną. Przejmująca relacja świadków tragedii w Jaworznie
Maja Fenrych
Maja Fenrych
Dziennikarka działu Wydarzenia Fakt
Data utworzenia: 11 marca 2025, 7:30.
Udostępnij
Z tą tragedią trudno się pogodzić. W jednej chwili świat szczęśliwej rodziny runął jak domek z kart. W wypadku w Jaworznie (woj. śląskie) zginęła młoda mama, a jej córeczka została ranna. Kobieta pozostawiła w smutku ukochanego męża i osierociła dwoje dzieci. Dzień wcześniej świętowała urodziny… Dramat wydarzył się prawdopodobnie przez brawurę młodego kierowcy, który nieostrożnie wyprzedzał. “Fakt” dotarł do przejmujących okoliczności wypadku. Jego świadkowie zobaczyli sceny, których już nigdy nie wymażą z pamięci. Widzieli i słyszeli rozpacz 4-letniej Liwii, na której oczach umierała mama. Jej krzyk zapamiętają do końca życia. “Mamo, mamuniu” – wołało przerażone dziecko.
Był 8 marca po południu. Pani Daria razem z 4-letnią córeczką Liwią wracała do domu. Na ul. Jesiennej w ich prawidłowo jadącego seata uderzył volkswagen. Jego kierowca, 21-latek z Chrzanowa, zdecydował się na niebezpieczny manewr wyprzedzania.
W czołowym zderzeniu dwóch aut osobowych zginęła jedna osoba, a dwie zostały ranne. Na miejscu zginęła 31-letnia pani Daria. Jej 4-letnia córka została ranna. Dziewczynka trafiła do szpitala, ale jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Ma złamany obojczyk i uraz głowy.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący volkswagenem 21-latek w trakcie manewru wyprzedzania, doprowadził do czołowego zderzenia z seatem, którym poruszała się kobieta z 4-letnim dzieckiem. Niestety, w wyniku tego zdarzenia kierująca seatem poniosła śmierć na miejscu, natomiast dziecko oraz kierowca volkswagena trafili do szpitala
– mówiła “Faktowi” mł. asp. Andżelina Rochowiak ze śląskiej policji.
Stan dziewczynki jest stabilny, nie zagraża jej życiu. Nadal jest hospitalizowana, pozostawiona do obserwacji – przekazała “Faktowi” mł. asp. Justyna Wiszowaty, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie.
21-letni kierowca volkswagena do szpitala trafił w stanie ciężkim, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, ale jego stan zdrowia jeszcze nie pozwala na przesłuchanie. Wszczęte zostało śledztwo, które prowadzimy pod kątem nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, grozi za to do 8 lat pozbawienia wolności. Kierowcy pobraliśmy krew do badań, jeśli okaże się, że kierował samochodem pod wpływem alkoholu lub środków odurzających to zagrożenie karą wzrośnie do 12 lat
– powiedziała nam mł. asp. Justyna Wiszowaty.
