NFL
Magdalena Fręch w finale WTA 500! Wielka sensacja. Faworytki za burtą
Magdalena Fręch z największą niespodzianką turnieju w Charleston! Polka awansowała do finału turnieju WTA rangi 500 w deblu, choć w grze podwójnej wystąpiła po raz pierwszy od końcówki sierpnia. A biorąc pod uwagę miejsce Fręch w rankingu, możemy mówić o totalnej sensacji!
Nie da się ukryć, że Łodzianka nie jest kojarzona z grą w deblu. W minionych sezonach decydowała się na nią incydentalnie, ostatnio podczas US Open w sierpniu 2025 r., wcześniej w październiku 2024 r. W Charleston Magdalena Fręch stworzyła zgrany duet z Anną Bondar, czyli Węgierką, która ograła ją już w pierwszej rundzie turnieju.
okazało się, że panie złapały chemię we wspólnej grze na mączce w Charleston. Po dwóch super tie-breakach awansowały do półfinału, a teraz wiadomo, że zagrają o tytuł w wielkim finale. W nocnym meczu Fręch i Bondar rozbiły Miyu Kato i Giulianę Olmos 6:1, 6:4, a przecież rywalki to uznany duet deblowy.
W meczu finałowym powinno być jeszcze trudniej. Po drugiej stronie siatki staną Amerykanki wspierane przez publiczność w Charleston. Będą to Desirae Krawczyk oraz Caty McNally, które do finału awansowały walkowerem wobec wycofania Elisabetty Cocciaretto oraz Julii Putincewej.
Warto zwrócić uwagę na fakt, że w deblowym rankingu Fręch zajmuje dopiero… 535. miejsce. Ale już sam awans do finału daje jej skok na 175. pozycję, a może być jeszcze lepiej, jeśli uda się zdobyć tytuł. Dla porównania, Desirae Krawczyk zajmuje 29. pozycję, a Caty McNally jest 68. Pierwsza z Amerykanek broni punktów za ubiegłoroczną porażkę w finale w Charleston.
