NFL
Ludzie przecierają oczy ze zdumienia, on naprawdę to zrobił 😱
Prezydium Sejmu — na wniosek marszałka Czarzastego — podjęło decyzję o finansowym ukaraniu Zbigniewa Ziobry za nieusprawiedliwione nieobecności na posiedzeniach. Ziobro od dłuższego czasu nie pojawia się w Sejmie, przebywając na Węgrzech, gdzie w grudniu 2025 r. otrzymał azyl polityczny. Efekt: obniżenie uposażenia poselskiego do zaledwie 10 proc. wartości bazowej, czyli ok. 1350 zł brutto miesięcznie, oraz całkowite odebranie diety poselskiej.
W piśmie skierowanym do Ziobry, Czarzasty wskazał wprost warunek przywrócenia pełnego wynagrodzenia: obniżka obowiązuje „w kolejnych miesiącach, do czasu wzięcia przez Pana Posła udziału w posiedzeniu Sejmu”. Warunek ten — biorąc pod uwagę list gończy i europejski nakaz aresztowania — jest w praktyce niemożliwy do spełnienia bez narażenia się na zatrzymanie.
Czarzasty nie poprzestał na formalnym piśmie. Dokument opublikował w mediach społecznościowych, dołączając komentarz:
– Do poczytania przy śniadaniu w Budapeszcie. Jó étvágyat, Zbyszku Z.
„Jó étvágyat” to po węgiersku „smacznego”. Przekaz był jednoznaczny: były minister sprawiedliwości siedzi sobie wygodnie za granicą pod ochroną Viktora Orbána, a tymczasem właśnie stracił prawie całą poselską pensję.
Do poczytania przy śniadaniu w Budapeszcie. Jó étvágyat, Zbyszku Z. pic.twitter.com/Po6xepwBS9
— Włodzimierz Czarzasty 📚📖 (@wlodekczarzasty) March 14, 2026
Rozwiń
Słuchaj, Czarzasty: Polacy widzą rachunki. Widzą ceny. I coraz lepiej widzą, kto ich ordynarnie oszukuje.
Pamiętacie 5,19 zł za litr? Dziś wystarczy podejść do dystrybutora, by zobaczyć skalę tego kłamstwa.
A teraz były komunistyczny aparatczyk, na zlecenie Tuska, urządza… https://t.co/7rwJhTBRkZ
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) March 9, 2026
Rozwiń
Regulamin Sejmu jako narzędzie polityczne
Za Ziobrą kilkanaście miesięcy całkowitej absencji w parlamencie. Procedura finansowego ukarania posła za nieusprawiedliwione nieobecności wynika wprost z regulaminu Sejmu — nie wymaga żadnych nadzwyczajnych kroków prawnych. Koalicja rządząca sięgnęła po dostępne narzędzie i użyła go precyzyjnie.
Równolegle toczy się sprawa karna. 6 lutego 2026 r. Prokuratura Krajowa wystawiła za Ziobrą list gończy. Dzień wcześniej, 5 lutego, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa orzekł tymczasowe aresztowanie byłego ministra na trzy miesiące. Prokuratura chce mu przedstawić 26 zarzutów, w tym:
kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, która miała przywłaszczyć ponad 150 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości,
nielegalne przekazanie 25 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości dla CBA na zakup Pegasusa — bez podstawy prawnej,
nielegalne przekazanie 14 mln zł na remont siedziby Prokuratury Krajowej — również bez podstawy prawnej.
Sejm uchylił Ziobrze immunitet 7 listopada 2025 r. Próba zatrzymania przez ABW okazała się nieskuteczna — Ziobro był już wówczas za granicą. Europejski nakaz aresztowania trafił do sądów państw UE, jednak Węgry — powołując się na rzekomą polityczną motywację polskiego wymiaru sprawiedliwości — odmawiają wydania byłego ministra.
Ziobro reaguje na działania Czarzastego. „Tania szopka”
Ziobro zareagował publicznie – odciął się od decyzji Prezydium Sejmu, twierdząc, że Czarzasty jedynie udaje, że mu coś zabiera. Były minister wskazał, że prokuratura zabezpieczyła mu cały majątek już w listopadzie 2025 r. — co do złotówki. Dostęp do środków finansowych utracił rzekomo kilka miesięcy przed decyzją marszałka.
– To tania szopka. Prokuratura w sfabrykowanym na polityczne zamówienie śledztwie zabrała mi te środki już w listopadzie ubiegłego roku — co do jednego złotego — odpowiedział Ziobro.
Dodał, że pozostanie za granicą do czasu, gdy w Polsce „zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności”. Z perspektywy Ziobry cała operacja Czarzastego to gest propagandowy, a nie realna dolegliwość finansowa — skoro portfel i tak jest już od miesięcy zamrożony przez prokuraturę.
Obóz rządzący ma jednak swój rachunek: nawet jeśli Ziobro faktycznie nie czuje finansowego ukłucia, publiczne pismo z węgierskim „smacznego” pozostaje wizerunkowo skuteczne. Były minister sprawiedliwości, niegdyś jeden z najpotężniejszych polityków w Polsce, dziś figuruje na liście gończym i odbiera pocztę z Sejmu w budapeszteńskim azylu.
