NFL
Ludzie nie mieli bladego pojęcia, głośno o tym w całej Polsce 😱
Wojciech Tomasiak, ojciec Kacpra, to kluczowa postać w tej sportowej układance, będąca fundamentem sukcesów swoich synów. Jako doświadczony trener w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku, od lat czuwa nad rozwojem młodych talentów, dbając o ich techniczne przygotowanie. To właśnie pod jego czujnym okiem Kacper wypracował formę, która pozwoliła mu na zdobycie trzech olimpijskich krążków.
Domowa atmosfera przesiąknięta jest zapachem smarów i pasją do lotów, co naturalnie ukształtowało charaktery rodzeństwa. Rodzice starają się jednak zachować zdrowy rozsądek, pilnując, by sport nie przysłonił im wartości wyniesionych z rodzinnego gniazda w Bielsku-Białej.
Wiadomo, czym zajmują się bracia Tomasiaka. Na jaw wyszła zaskakująca prawda
16-letni Konrad Tomasiak wyrasta na postać, która w niedalekiej przyszłości może realnie namieszać w światowych rankingach skoków narciarskich. Młody zawodnik ma już na swoim koncie solidne występy, w tym dziewiętnaste miejsce podczas mistrzostw kraju, co świadczy o jego ogromnym potencjale.
Choć aktualny sezon w cyklu FIS Cup przyniósł mu wiele cennych lekcji pokory, Konrad nie ustaje w dążeniu do doskonałości. Każdy skok jest dla niego krokiem w stronę profesjonalizmu, a regularne starty pozwalają mu oswajać się z presją towarzyszącą wielkim imprezom. Ambicja i determinacja nastolatka pokazują, że sportowa tradycja rodu Tomasiaków jest w dobrych rękach.
Trudno uwierzyć, co Kacper Tomasiak zrobił przed Igrzyskami Olimpijskimi. Twierdzi, że to dlatego zdobył medale
Czytaj dalej
To zdarzyło się tuż przed skokiem Tomasiaka na Igrzyskach. Kamery wszystko wyłapały
Czytaj dalej
Kacper Tomasiak ma trzech braci i siostrę
Oprócz Konrada, sportowe nadzieje pokłada się również w Filipie, który z podobnym zaangażowaniem oddaje się treningom na skoczni. Chłopiec czerpie wzorce od starszych braci, obserwując ich codzienną dyscyplinę oraz sposób radzenia sobie z sukcesami i porażkami.
W tej rodzinnej sztafecie pokoleń znajduje się także czteroletni Jan, najmłodszy z braci, który dopiero zaczyna swoją przygodę z otaczającym go światem sportu. Choć w jego przypadku trudno mówić o profesjonalnych planach, naturalne środowisko pełne nart i medali z pewnością wpłynie na jego przyszłe wybory. Cała trójka tworzy zgraną grupę, która wzajemnie napędza się do ciężkiej pracy.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku jedynej siostry, Emilii, która świadomie zdecydowała się pozostać poza światem wyczynowego sportu. Ojciec rodziny otwarcie przyznaje dla TVP Sport, że dziewczynka nie podziela pasji braci i rozwija się w zupełnie innych dziedzinach, co spotyka się z pełną akceptacją rodziców.
“Nie będziemy mieli swojej Niki. Córka nie będzie skakać, nie widzi się w tym, ma inne zainteresowania. My na pewno nie mamy parcia na szkło. Chcemy być normalni, aby nie zatracić tego, co mamy wypracowane w domu.”
Takie podejście Wojciecha Tomasiaka pozwala uniknąć toksycznej presji i sprawia, że bracia Kacpra trenują z własnej woli, a nie z przymusu. Wychowanie w duchu wolności wyboru paradoksalnie wzmacnia ich determinację do pójścia w ślady medalisty. Rodzina Tomasiaków udowadnia, że sukces olimpijski to wypadkowa ciężkiej pracy, talentu i zdrowych relacji domowych.
