NFL
Ludzie łapią się za głowy 😱
Do Pałacu Prezydenckiego trafiły cztery ustawy uchwalone przez Sejm obejmujące kluczowe obszary funkcjonowania państwa – od wymiaru sprawiedliwości, przez rolnictwo, po kwestie cyberbezpieczeństwa i regulacje dotyczące pomocy obywatelom Ukrainy. Najgłośniejszą decyzją było zawetowanie ustawy o zmianach w Krajowej Radzie Sądownictwa. Prezydent jasno zarysował motywację stojącą za tym krokiem.
– Przy każdej ustawie, która do mnie trafia i którą mam podpisać, zawsze zadaję sobie fundamentalne pytanie: czy to prawo wzmocni obywatela – tłumaczył Karol Nawrocki.
Projekt dotyczący KRS określił jako akt prawny ingerujący w ustrój państwa, a tym samym oddziałujący na każdego obywatela.
– Prawnicy i eksperci mówią o ustroju, jakby chodziło o skomplikowane procedury. A ustrój to reguły gry, które określają, czy państwo ma służyć obywatelowi, czy obywatel państwu. Jeśli prawo jest pisane pod interes konkretnej grupy, to zwykły obywatel przegrywa. Czasem powoli, w ciszy codziennych trudności, a czasem nagle, gdy nie ma się do kogo odwołać i szukać sprawiedliwości – mówił Nawrocki.
Prezydent zawetował również ustawę określaną jako „Aktywny Rolnik”, czyli rządowy projekt zmieniający wybrane przepisy w celu – jak wskazywano – wzmocnienia pozycji rolników aktywnych zawodowo. W uzasadnieniu swojej decyzji przywołał konstytucyjne podstawy ustroju rolnego.
– Konstytucja w artykule 23 mówi jasno – podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne. Tymczasem proponowane przepisy premiują wielkie podmioty, a od małych rolników wymagają udowadniania swojej »aktywności« poprzez skomplikowaną biurokrację – powiedział prezydent.
– Ustawa zakłada, że jeśli tej aktywności nie potwierdzą, to stracą dopłaty bezpośrednie. Dalszą konsekwencją będzie likwidacja tych gospodarstw i ich rozbiór przez duże przedsiębiorstwa rolne – dodała głowa państwa.
Dwie pozostałe ustawy zostały podpisane. Prezydent zaakceptował ustawę o Krajowy System Cyberbezpieczeństwa, jednocześnie kierując ją do Trybunał Konstytucyjny w trybie kontroli następczej. Oznacza to, że akt prawny wejdzie w życie, ale jego zgodność z konstytucją zostanie jeszcze poddana ocenie. Podpis złożono także pod ustawą wygaszającą część rozwiązań wprowadzonych w związku z pomocą dla obywatelom Ukrainy, co ma oznaczać stopniowe odchodzenie od nadzwyczajnych mechanizmów wsparcia.
Rozwiń
Ostra reakcja rządu z premierem na czele
Na decyzję prezydenta szybko zareagowali przedstawiciele obozu rządzącego z premierem Donaldem Tuskiem na czele. Szef rządu w ostrym wpisie na platformie X zasugerował, że weto nie ma charakteru merytorycznego, lecz jest wymierzone w inicjatywy legislacyjne rządu.
– Szykują się kolejne weta. Tak na ślepo, byle zaszkodzić. To nie jest prezydent polskich spraw.
Krytyczne stanowisko przedstawił także rzecznik rządu Adam Szłapka. W jego ocenie podpis pod nowelizacją mógł zakończyć okres niepewności w wymiarze sprawiedliwości, tymczasem weto – jak stwierdził – pogłębia istniejący chaos w sądach.
– Mógł zakończyć akt chaosu w sądach, a napisał kolejną stronę tego dramatu.
Do sprawy odniósł się również wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha. W opublikowanym komentarzu przekonywał, że zablokowanie ustawy dotyczącej Krajowa Rada Sądownictwa uderza przede wszystkim w obywateli oczekujących stabilności prawa i pewności orzeczeń. Jego zdaniem decyzja prezydenta utrwala stan niepewności i pozostawia przestrzeń do podważania rozstrzygnięć sądowych.
– Panie Prezydenckie, zawetowanie ustawy KRS jest właśnie antyobywatelskie! Nasi rodacy potrzebują stabilności prawa i pewności orzeczeń. Potrzebują zaufania do sądów. Pańska decyzja to chaos. Ta furtka dla uciekających przed wyrokiem pozostaje otwarta — ocenił.
Głos zabrał także były minister sprawiedliwości Adam Bodnar, który przypomniał wcześniejsze deklaracje prezydenta dotyczące gotowości do reform w obszarze ustrojowym.
– W exposé z 8 sierpnia 2025 r. Prezydent Karol Nawrocki deklarował zaangażowanie w sprawy ustrojowe dotyczące sądownictwa. Od tego czasu nie przedstawił jednak żadnej własnej propozycji. Natomiast kiedy rząd doprowadził do uchwalenia reformy KRS, odpowiedzią było weto. Pojawia się więc pytanie: czy rzeczywiście chodzi o konstytucyjne wątpliwości, czy o utrzymanie wpływów poprzedniej władzy? Ziobro wciąż rządzi? – napisał.
Ma dopiero 48 lat, a przelewy już spływają. Taką emeryturę otrzymuje Adam Małysz
Czytaj dalej
Daniel Martyniuk znowu przesadził. Nagle padło nazwisko Nawrockiego
Czytaj dalej
Opozycja broni decyzji prezydenta
Zupełnie inaczej decyzję prezydenta ocenili przedstawiciele opozycji. Poseł Sebastian Kaleta z Prawa i Sprawiedliwości wyraził pełne poparcie dla weta, uznając je za krok chroniący porządek konstytucyjny.
– Bardzo dobra decyzja w sprawie KRS. Weto tej niekonstytucyjnej ustawy ochroni Polskę przed pogłębieniem chaosu w sądownictwie, który od lat za przyzwoleniem ekipy Tuska wprowadza w polskich sądach grupa sędziów skupiona dzisiaj wokół Waldemara Żurka.
Głos zabrał także Waldemar Buda, który w ostrych słowach skrytykował projekt nowelizacji. Jego zdaniem zamiast rzetelnej reformy powstał akt prawny budzący poważne wątpliwości konstytucyjne.
– Mogli przygotować dobrą reformę, a napisali niekonstytucyjny gniot. Hochsztaplerski chwyt.
Szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak podkreślił natomiast, że decyzja prezydenta dowodzi, iż stoi on po stronie obywateli. W jego ocenie weto to obrona stabilności systemu prawnego, ważności wydanych orzeczeń oraz prerogatyw głowy państwa.
– Decyzje Karola Nawrockiego pokazują, że prezydent stoi po stronie obywateli! Weto wobec ustawy o KRS to obrona stabilności prawa, niepodważalności wyroków i konstytucyjnych prerogatyw głowy państwa. Nie ma zgody na chaos, podważanie statusu ponad 3000 sędziów i ryzyko unieważniania milionów orzeczeń.
Spór wokół reformy KRS po raz kolejny wyostrzył relacje między Pałacem Prezydenckim a rządem. Przedstawiciele koalicji zapowiadają kontynuowanie prac legislacyjnych, z kolei prezydent sygnalizuje, że nie zawaha się sięgnąć po weto także w przyszłości, jeśli uzna, że proponowane rozwiązania naruszają konstytucję. Tym samym konflikt dotyczący kształtu wymiaru sprawiedliwości wchodzi w kolejną, jeszcze bardziej napiętą fazę.
