NFL
Ludzi aż zamurowało, w kraju wielkie poruszenie 😱
Marka odzieżowa „Nowrocky” stała się ostatnio jednym z szeroko komentowanych tematów w polskich mediach. Chodzi o firmę, która sprzedaje koszulki, bluzy i inne produkty oznaczone charakterystycznym symbolem „R” w kółeczku, powszechnie uznawany za oznaczenie zarejestrowanego znaku towarowego. W ostatnich tygodniach uwagę publiczności przykuło to, że ubrania tej marki nosił publicznie prezydent Karol Nawrocki, m.in. podczas spotkania z polską kadrą olimpijską we Włoszech.
To właśnie to powiązanie z osobą prezydenta oraz sposób, w jaki marka prezentuje swoje produkty, wywołało medialne dyskusje. Litera „R” w kółku, według przyjętej w obrocie gospodarczych praktyki, ma wskazywać, że znak towarowy jest zarejestrowany i chroniony prawem. Tymczasem, jak wynika z informacji dostępnych w urzędowych rejestrach, marka „Nowrocky” formalnie jeszcze nie zakończyła procedury rejestracji znaku, a obecnie trwa tzw. okres przejściowy, który ma zakończyć się dopiero pod koniec marca bieżącego roku.
Sprawa zyskała rozgłos, ponieważ poza samą kwestią oznaczenia produktów pojawiły się także pytania o ewentualne powiązania biznesowe między marką a najbliższym otoczeniem prezydenta. Według ustaleń dziennikarzy, zgłoszenie znaku towarowego „Nowrocky” do Urzędu Patentowego zostało złożone w listopadzie ubiegłego roku przez Ninę Nawrocką, siostrę prezydenta. Sama spółka prowadząca działalność handlową powstała kilka dni później.
Do tej pory firma oferowała odzież reklamowaną m.in. poprzez wizerunek prezydenta oraz publikowała zdjęcia z udziałem głowy państwa. W mediach społecznościowych prezentowane były fotografie zarówno samej odzieży, jak i samego Karola Nawrockiego w tych ubraniach — co dodatkowo wzmocniło popularność marki oraz przyciągnęło uwagę komentatorów.
fot. Mikołaj Bujak/KPRP
Kolejny krok w sprawie. Co znalazło się na biurkach służb?
Po pojawieniu się licznych publikacji medialnych, w tym artykułu „Gazety Wyborczej” na temat tego, że marka „Nowrocky” posługuje się oznaczeniem, do którego jeszcze nie ma prawa, Prokuratura Okręgowa w Gdańsku podjęła formalne kroki w tej sprawie. Jak przekazał rzecznik prokuratury Mariusz Duszyński, do Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku zostało skierowane pismo w związku z możliwością wszczęcia postępowania dotyczącego wykroczenia z art. 308 ustawy Prawo własności przemysłowej.
Zgodnie z tym przepisem odpowiedzialności podlega ten, kto wprowadza do obrotu towary oznaczone znakiem lub wyróżnikiem, który może wywołać mylne przekonanie, że produkt korzysta z ochrony prawnej. W takim przypadku grozi kara grzywny. Celem skierowanego przez prokuraturę pisma ma być rozważenie wszczęcia postępowania o wykroczenie, a policja ma ocenić dalsze kroki proceduralne.
W komunikatach prokuratury podkreślono, że decyzja o skierowaniu pisma zapadła po zapoznaniu się z medialnymi doniesieniami i analizie tego, jak marka prezentuje swój znak. Chodzi o to, że choć firma używa symbolu zarejestrowanego znaku towarowego, to formalna rejestracja nie została jeszcze zakończona — a zatem legalne posługiwanie się takim oznaczeniem może rodzić wątpliwości prawne.
Chociaż postępowanie ma charakter początkowy i policja ma jedynie rozważyć możliwość jego wszczęcia, już sam fakt skierowania pisma przez prokuraturę świadczy o tym, że kwestie prawne związane z ochroną własności przemysłowej są traktowane poważnie w kontekście działalności marki „Nowrocky”.
Dominika Clarke właśnie to opublikowała. Fani oburzeni “Robisz z siebie posmiewisko”
Czytaj dalej
Poruszający apel po tragicznym wypadku w polskiej miejscowości. „Zginęła moja ciężarna żona”
Czytaj dalej
Komentarz z Pałacu. Nawrocki o głośnej sprawie
Wobec narastającej medialnej debaty na temat marki „Nowrocky” i kontrowersji wokół jej produktu prezydent Karol Nawrocki zabrał publicznie głos, udzielając wywiadu w programie “Śniadanie Rymanowskiego” w Polsat News. Wyjaśniał w nim, że nie czerpie żadnych korzyści finansowych ani marketingowych z działalności firmy, która sprzedaje odzież z tym logo.
Prezydent podkreślił, że odzież tej marki towarzyszyła mu w trakcie kampanii wyborczej i stała się jednym z jej elementów rozpoznawalnych, a to, że założył koszulkę w określonym momencie było wynikiem przypadku.
Akurat włożyłem tę koszulkę. Pożyczyłem ją od mojego fotografa, bo miał akurat taką, a ja miałem stroje oficjalne. Gdyby to była inna polska marka, włożyłbym inną -mówił prezydent w Polsat News
Nawrocki podkreślił również, że jako głowa państwa nosi różne polskie marki, ale nie wynika z tego dla niego żadna korzyść materialna. Odnosząc się do sugestii o możliwym konflikcie interesów, zaznaczył, że prawa do znaku towarowego należą do jego siostry, Niny Nawrockiej, ale nie wiąże się to z żadnymi relacjami finansowymi pomiędzy nimi a firmą. Celem rejestracji ma być przede wszystkim zabezpieczenie wizerunku i zapobieżenie wykorzystywaniu znaku w kontekstach, które byłyby dla niego niekorzystne.
