NFL
Lekarz nie ma złudzeń ➡
Po poważnym wypadku Lindsey Vonn podczas zjazdu w igrzyskach olimpijskich wszyscy zastanawiają się, kiedy i czy w ogóle Amerykanka wróci do sportowej rywalizacji. Polski ortopeda Krzesimir Sieczych nie ma złudzeń. — Nie wiem, czy ludzie jeszcze raz chcieliby wracać do takiej historii — stwierdził w “Misji Italia” i przewiduje najbliższą przyszłość 41-letniej gwiazdy.
W poniedziałek rozpoczął się trzeci dzień igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Wszyscy jednak nadal żyją tym, co wydarzyło się w niedzielę, kiedy podczas zjazdu kobiet poważnemu wypadkowi uległa Lindsey Vonn.
Amerykanka do zawodów przystępowała już z zerwanym więzadłem krzyżowym po tym, jak upadła kilka dni wcześniej w zawodach Pucharu Świata. W niedzielę alpejka, chcąc przejechać bardzo blisko bramki, zaryzykowała, a jej prawa ręka zaczepiła od jedną z tyczek, co spowodowało utratę równowagi w locie i uderzenie o stok. Na trybunach zapadła grobowa cisza, a w transmisji telewizyjnej słychać było jedynie krzyk Vonn. Potrzebny był helikopter ratunkowy.
Tak może wyglądać przyszłość Vonn po IO
Wieczorem okazało się, że Vonn złamał kość w lewym udzie. To tam sama noga, w której zostało kilka dni wcześniej uszkodzone kolano. W “Misji Italia” znany polski ortopeda Krzesimir Sieczych przyznał, że ten wypadek mógł na dobre zakończyć karierę 41-latki.
Wydaje mi się, że to było wznowienie kariery nie po to, tylko żeby wystąpić, ale żeby powalczyć na tych igrzyskach olimpijskich. To jest tylko moje zdanie, ale sądzę, że ona po prostu dojdzie do zdrowia, pewnie odbędzie jakieś operacje w najbliższym czasie i o takiej karierze zawodniczej już nie będzie myślała. Dodatkowo nie uda się jej wywołać aż takiego show. Teraz to jest coś spektakularnego. Skradła show. Mówi się tylko o tym. Przed otwarciem igrzysk, teraz dwa dni po nim, ona jest tym numerem jeden. Nie wiem, czy ludzie jeszcze raz chcieliby wracać do takiej historii. Ona pewnie też nie — ocenił ortopeda sportowy Krzesimir Sieczych.
Vonn przebywa obecnie w szpitalu Ca’ Foncello w Treviso. W oświadczeniu można wyczytać, że jej stan jest stabilny. Przebywa obecnie na oddziale intensywnej terapii, gdzie ma zapewnioną prywatność
