NFL
Konrad Tomasiak, brat Kacpra, zaskoczył wszystkich na MŚJ. Jego występ w nieoficjalnej klasyfikacji przyciągnął uwagę kibiców.
Bez niekwestionowanego lidera Kacpra Tomasiaka Polacy nie mieli szans na walkę o podium konkursu drużynowego mistrzostw świata juniorów. Zajęli piąte miejsce, a strata do czołowej trójki była ogromna. Ze zwycięstwa cieszyli się Austriacy.
Po sukcesie w zawodach indywidualnych mistrzostw świata juniorów Kacper Tomasiak natychmiast ruszył w podróż, by zdążyć na piątkowe zawody Pucharu Świata w Lahti. Taką samą decyzję podjęli pozostali medaliści czempionatu — Stephan Embacher oraz Jason Colby.
To oznaczało, że cała trójka nie wystąpi w sobotnich zawodach drużynowych, które także znalazły się w programie imprezy. Pod nieobecność niekwestionowanego lidera ekipa Biało-Czerwonych wystartowała w składzie: Kamil Waszek, Szymon Sarniak, Łukasz Łukaszczyk, Konrad Tomasiak.
Niestety już seria próbna pokazała, że Polacy nie mają większych szans na walkę o podium. Na półmetku zajmowali dopiero piąte miejsce. Najlepiej z naszych zawodników wypadł brat Kacpra — Konrad, który skakał z niższego rozbiegu niż koledzy z drużyny. Nieźle zaprezentował się również Waszek.
Mimo nie do końca udanego początku na półmetku prowadzili Austriacy, którzy wyprzedzali Niemców o ponad 15 pkt. Na trzecim miejscu plasowali się Norwegowie. Choć w walce o podium do końca pozostawali Słoweńcy, taki stan rzeczy utrzymał się już do końca rywalizacji. Także Polacy utrzymali zajmowane po pierwszej serii piąte miejsce. Do podium zabrakło sporo, bo ponad 50 pkt
Indywidualnie najlepszym z Polaków był Konrad Tomasiak, brat Kacpra, który w nieoficjalnej klasyfikacji zajął 15. miejsce, tuż za nim uplasował się Kamil Waszek. Zdecydowanie najlepszy był Austriak Lukas Haagen, który poprowadził swoją drużynę do złotego medalu.
