Connect with us

NFL

“Kończąc karierę, miałem 27 lat, żadnej pracy czy wyższego wykształcenia. Założyłem, że do czasu ukończenia “30”, muszę zaoszczędzić 100 tys. koron norweskich” 👉

Published

on

Kończąc karierę, miałem 27 lat, żadnej pracy czy wyższego wykształcenia. Założyłem, że do czasu ukończenia “30”, muszę zaoszczędzić 100 tys. koron norweskich — opowiada Przeglądowi Sportowemu Onet były skoczek Akseli Kokkonen. Dziś wiedzie wymarzone życie w Tajlandii. Opowiedział nam, czym się zajmuje i jak realizował swój plan.

Dwa tygodnie przed swoim ostatnim występem znów miałem wypadek i chyba po raz kolejny doznałem wstrząśnięcia mózgu. Gdy przyjechałem na mistrzostwa Norwegii, po próbach treningowych wiedziałem, że będzie ciężko. Dzień przed konkursem powiedziałem trenerowi, że to będą moje ostatnie skoki. Nie dostałem się nawet do drugiej serii. To był 2011 r. Spakowałem torby i do dziś nigdy nie oglądałem się za siebie. Nigdy za tym nie tęskniłem — opowiada nam Akseli Kokkonen.

Zanim jednak podjął taką decyzję, trochę się w jego życiu wydarzyło. Nie tylko sportowo. Po raz pierwszy zakończył karierę w 2006 r. i trafił do Egiptu. Wkrótce wrócił do Finlandii, by odbyć obowiązkową służbę wojskową, a wtedy też i do skoków. W fińskiej kadrze czuł się niechciany i zmienił obywatelstwo na norweskie. Dwa lata czekał na prawo startu pod nową flagą, a w tym czasie pokonywał w lokalnych zawodach norweskie gwiazdy, na co dzień skaczące w Pucharze Świata.

Wcześniej kariera Kokkonena zapowiadała się bardzo obiecująco. Po tym, jak w 2002 r. po raz drugi sięgnął z drużyną po złoto mistrzostw świata juniorów, a indywidualnie był piąty, razem z trenerem Penttim Kokkonenem doszli do wniosku, że rozpoczęcie kolejnej zimy w Pucharze Kontynentalnym będzie porażką. Właśnie z tą myślą szkoleniowiec odezwał się do starych znajomych z Austrii, gdzie Akseli spędził letnie miesiące.

To był dobry czas na zmiany, a Pentti znał trenerów z Innsbrucka i Stams. Trenowali mnie Harald Haim, Werner Schuster, Richard Schallert — wielkie nazwiska, które trafiły później do Pucharu Świata. To był intensywny czas. Wtedy mówiłem też nieźle po niemiecku, dziś niewiele z tego pamiętam — śmieje się.

Wkrótce i on zgodnie z planem trafił na najwyższy poziom rywalizacji. Zimą 2002/03 jeszcze jako 20-latek punktował w dziesięciu konkursach. Już w kolejnym sezonie pięć razy plasował się w czołowej dziesiątce, a w międzyczasie wygrał konkurs Letniego Grand Prix w Predazzo. Został też wicemistrzem Finlandii.

Dobrze pamiętam drużynówkę z Lahti, w której w 2004 r. zajęliśmy drugie miejsce. W tamtym czasie fińskie skoki były wielkie, stadion był pełny, a do tego skakaliśmy w moim rodzinnym mieście. Dostałem się do drużyny, choć wciąż byłem bardzo młody — wspomina.

Wszystko układało się po jego myśli aż do serii kłopotów zdrowotnych latem 2004 r. — Pamiętam, że testowałem wtedy w Kuopio nowe narty. Szło nieźle, aż w końcu zdarzył się ten wypadek. Złamałem obojczyk, potrzebna była operacja. Straciłem sporo z okresu przygotowawczego. Zimą nie do końca potrafiłem się odnaleźć, kolejny sezon był jeszcze gorszy. Stwierdziłem, że nie mam tu już czego szukać — opowiada.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247