NFL
Kolejne weto Nawrockiego. „Z troski o bezpieczeństwo obywateli”
Kolejne weto Karola Nawrockiego. Prezydent RP postanowił zgłosić uwagi i cofnąć jedną z ustaw zaproponowanych przez rząd. Chodzi o nowelizację przepisów kodeksu postępowania karnego.
W piątek 13 marca Kancelaria Prezydenta ogłosiła kolejne weto Karola Nawrockiego. Prezydent nie zgodził się na reformę kodeksu postępowania karnego. W jego opinii do proponowanych przez rząd zmian przepisów, istnieje wiele uwag i wątpliwości. Głowa państwa uzasadnia weto skuteczną walką z najgroźniejszą przestępczością:
Decyzja została podjęta z troski o bezpieczeństwo obywateli i skuteczność państwa w walce z najgroźniejszą przestępczością. – przekazał Rafał Leśkiewicz na platformie X.
Czytaj także: Minęły minuty od weta Nawrockiego, a tu taka reakcja Czarzastego. Trudno uwierzyć, co powiedział w TVN24
Nowelizacja zakładała m.in. inne podejście sądów do sięgania po środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. Zdaniem Karola Nawrockiego proponowane przepisy mogłyby utrudniać prowadzenie postępowań karnych. Prezydent podkreśla, że środowiska prokuratorskie zgłaszały wiele uwag odnośnie zawetowanej uchwały.
Państwo musi gwarantować rzetelny proces, ale także chronić obywateli przed przestępczością. By to było możliwe i skuteczne prawo karne musi być jasne oraz precyzyjne, a tego w nowelizacji zabrakło. – przekazał rzecznik prezydenta RP Rafał Leśkiewicz.
To kolejne weto Karola Nawrockiego ostatnich dni. Wczoraj prezydent poinformował o zawetowaniu ustawy ws. przyjęcia projektu SAFE. Decyzja głowy państwa rozwścieczyła rządzących, którzy nazywają to „zdradą stanu”.
Sam Nawrocki argumentuje decyzję dobrem Polaków i poszukiwaniem alternatywnego rozwiązania. Jego zdaniem SAFE uderzałoby w suwerenność państwa polskiego:
Mechanizm SAFE jest ogromnym kredytem zagranicznym zaciąganym na 45 lat w obcej walucie, którego koszt odsetek może wynieść nawet 180 mld zł. Polacy będą musieli więc zwrócić drugie tyle, co wartość udzielonego kredytu, a zarobią na tym zachodnie banki i instytucje finansowe. Można porównać to do kredytów frankowych. – tłumaczył Nawrocki.
