NFL
Kobieta w czarnej kurtce weszła do kościoła, ale nie po to, by się modlić. Teraz jej zdjęcia obiegają Polskę, a policja prosi o pomoc.
Była środa, 14 stycznia, po południu, gdy do Kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nowym Tomyślu (woj. wielkopolskie) weszła młoda kobieta w czarnej kurtce. Wcale nie przyszła się pomodlić, ale miała inny niecny zamiar. Teraz jej zdjęcia pokazano całej Polsce. Jest podejrzewana o kradzież. — Zwracamy się z prośbą o pomoc w identyfikacji osoby mogącej mieć związek z kradzieżą ewangeliarza — apeluje w rozmowie z “Faktem” podkom. Barbara Sobieszek, rzeczniczka policji w Nowym Tomyślu.
W czwartek, 29 stycznia, policja z Nowego Tomyśla opisała skandaliczne zdarzenie, które miało miejsce dwa tygodnie temu w miejscowym kościele.
Do świątyni przyszła kobieta w czarnej kurtce. Początkowo nie wzbudzała zaniepokojenia, ale niedługo potem wyszło na jaw, po co tam przyszła. W głowie nie była jej modlitwa. Teraz kobiety szuka policja, bo jest podejrzewana o kradzież ewangeliarza.
Zwracamy się z prośbą o pomoc w identyfikacji osoby mogącej mieć związek z kradzieżą ewangeliarza, do której doszło 14 stycznia ok. godz. 14.05 w Kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa przy Placu Chopina 10 A w Nowym Tomyślu
— mówi “Faktowi” podkom. Barbara Sobieszek, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Nowym Tomyślu.
